Domowe sposoby na zwiększenie odporności u dzieci

Zobacz, ile jesieni!

Pełno jak w cebrze wina,

A to dopiero początek,

Dopiero się zaczyna.

J. Tuwim

I stało się – nadeszła jesień! Ten szelest liści pod butami podczas spaceru, te mgliste poranki, długie wieczory przy blasku świec i grzanym winie, ciepłe swetry skrywające zbędne kilogramy i herbata z miodem… STOP! Zaraz, zaraz. Rozmarzyłam się nadto. To było chyba ze sto lat temu. To nie te czasy!

A jak jest dziś? Owszem, wspomniane wyżej uroki jesieni istnieją nadal w mojej głowie, ale wszystko zmieniło się, odkąd zostałam mamą. Wraz z pierwszymi spadającymi liśćmi, pierwszymi dżdżystymi dniami czekam na… pierwsze pociągnięcia nosem, jesienne przeziębienia, katary etc.

Od kiedy moja córa została dzielnym przedszkolakiem, a miało to miejsce dość niedawno, z lękiem wypatrywałam nieuniknionego.

I stało się! Mimo wszelkich wakacyjnych zabiegów uodparniających, czarów-marów, witamin i suplementów. Po tygodniu spotkań z rówieśnikami panna A. zaczęła pociągać nosem. Do tego przypałętała się gorączka. Co tu dużo opowiadać, wiecie, co mam na myśli. W ślad za starszą siostrą podążył jej brat. Ale, ale. Nie było aż tak źle. Źle to dopiero miało być. Półtora tygodnia w przedszkolu i znów. Trach! Zapalanie spojówek, krople, dom, brat chory także. A potem lawina – wysoka gorączka, kaszel, katar = zapalenie oskrzeli, antybiotyk.

Kolej na brata, powiecie. Na szczęście maluch walczy dzielnie. Aktualnie zmaga się z katarem, czterema rosnącymi zębami i gorączką.

A gdzie w tym wszystkim multiMama? MultiMama podaje kolejne dawki lekarstw, przygotowuje inhalacje, głaszcze, przytula dzieci na zmianę lub jednocześnie, koi troski i łzy, robi ulubioną herbatkę, wymyśla coraz nowsze (czytaj głupsze) zabawy, gotując, piorąc oraz sprzątając równocześnie. Przecież jakoś trzeba spędzić ten „cudowny” czas w domu.

W otchłani katarów i innych dolegliwości tli się jednak iskra nadziei. Każde ciężkie momenty muszą minąć. Trzeba nam, rodzicom siły ducha (oraz sporej ilości melisy), a jakoś to pójdzie. Ja odliczam dni do ostatniej dawki antybiotyku. Wtedy oddam starszą latorośl w ręce wykwalifikowanej kadry i znów będę się zastanawiać, jak długo tym razem uda nam się uniknąć szponów choroby. Dziecię wpadnie w wir zabaw, a multiMama z uśmiechem na ustach wróci do prowadzenia domu, opiekując się TYLKO jednym berbeciem.

Pijąc dziś wieczorną porcję zbawiennej melisy (szkoda, że nie grzańca, wszakże macie do czynienia z matką karmiącą), myślę sobie: to był dobry dzień. Dlaczego? Bo dałam radę! Dzieci żyją, ja też. Czas wskoczyć pod pierzynę i czekać, która z mych pociech pierwsza się obudzi, prosząc o wodę/pierś, siku, kupkę czy wytarcie noska. Ot, po prostu macierzyństwo.

Moje rady dla rodziców borykających się z podobnymi problemami? Przede wszystkim – nie poddawajcie się! Głowa do góry! A na poważnie:

Domowe sposoby na zwiększenie odporności u dzieci:

  1. Dbaj o dietę swoich dzieci. Jesteś tym, co jesz – mówi słynne porzekadło. Wciel więc je w życie. Korzystaj z dobrodziejstw natury, przemycaj warzywa i owoce, zrezygnuj z przetworzonego jedzenia i cukru w diecie Twoich pociech. Brzmi sztampowo, wiem, ale małymi kroczkami da się dojść naprawdę daleko.

  2. Przebywaj z dziećmi jak najwięcej na świeżym powietrzu (podobno to zbawienne na katar).

  3. Wpajaj dzieciom nawyk mycia rąk. Niby bzdura, a dużo osób o tym zapomina.

  4. Nie przegrzewaj pociech! Ja wychodzę z założenia, że z dwojga złego już lepiej zmarznąć.

  5. Wietrz dom i zadbaj o odpowiedni poziom wilgotności w sypialni dzieci.

  6. Pomyśl o zmianie klimatu. Może kilka dni w miejscowości uzdrowiskowej albo wypad nad nasze morze?

  7. I fanfary!! Hit sezonu w moim domu – babciny (a dokładniej prababciny) syrop na odporność:

¾ szklanki letniej przegotowanej wody

1-2 łyżki miodu

sok z całej cytryny

5 przeciśniętych ząbków czosnku

Wymieszać składniki, odstawić na noc i pić, pić i jeszcze raz pić codziennie wieczorem jedną łyżeczkę!

Powodzenia!


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!

Nauczycielka języka polskiego w jednej z krakowskich szkół podstawowych. Szczęśliwa żona i mama trzyletniej Anieli oraz rocznego Kajetana. Pasjonatka aranżacji wnętrz w stylu skandynawskim stale zmieniająca wystrój swego domu. Wielbicielka podróży, literatury, filmu oraz szybkich samochodów. Kocia mama wrażliwa na los bezdomnych zwierząt. A także miłośniczka zdrowego jedzenia stale ukrywająca się przed dziećmi z kostką czekolady w ustach.

Dyskusja4 komentarze

Skomentuj

Ładowanie