Gdzie nad morze z dziećmi? Lech Resort & SPA w Łebie

Wakacje w pełni, choć pogoda nas nie rozpieszcza. Jeśli chcecie spędzić je nad morzem, ale nie wiecie gdzie, a czasu na szukanie już nie ma – mam dla Was świetną miejscówkę w Łebie:

Lech Resort & SPA – 300 m do morza

Lech Resort & SPA to prawie 4 hektary zielonego i ogrodzonego terenu położonego w tzw. dzielnicy sanatoryjnej Łeby (cisza i spokój gwarantowane), ale zaledwie kilka minut spacerkiem zarówno do centrum Łeby, jak i do morza. Fantastyczna lokalizacja ośrodka to jedna z jego głównych i niezaprzeczalnych zalet. Możecie wypocząć tu wśród drzew i zieleni, wskoczyć nawet w chłodny dzień do basenu z podgrzewaną wodą, zaznać relaksu w strefie SPA (m.in. z gabinetami leczniczymi, masażu i kosmetycznym), pograć w siatkę, kosza, piłkę nożną, ping-ponga, bilarda, piłkarzyki. Możecie wypożyczyć sprzęt do nordic walking lub rowery. W kawiarni przy basenie potańczycie, obejrzycie dobry film podczas wieczorków filmowych czy zagracie w kalambury 🙂

Hotel dysponuje pokojami rodzinnymi – 3 lub 4-osobowymi, ale też apartamentami 2 pokoje + łazienka. Dostępne są również dwa rodzaje domków kempingowych.

A co z dzieciakami?

Dla dzieci ośrodek przygotował wiele atrakcji – zewnętrzny plac zabaw i namiot zabaw (na wypadek deszczowej pogody), wspomniany już basen z brodzikiem i sprzętem do nauki pływania, salę zabaw w budynku głównym, konkursy, gry i zabawy z animatorem, możliwość wypożyczenia książeczek i gier planszowych dla dzieci, kącik zabaw w restauracji. Wszelkie sprzęty i udogodnienia dla rodzin z dziećmi są możliwe do wypożyczenia w hotelu po wcześniejszym ustaleniu z recepcją.

 Basen z podgrzewaną wodą i brodzikiem dla dzieci

Posiłki

W ciągu dnia w restauracji serwowane są trzy posiłki – z możliwością zamiany na dwa, co jest dużym udogodnieniem dla gości hotelowych. Zarówno śniadania jak i kolacje są bardzo obfite i urozmaicone, natomiast obiady smakują jak u mamy lub babci – pyszne, domowe, od serca 🙂

Morze i plaża

Dojście do plaży przez piękny las iglasty.

Plaża

Spokojna, mniej tłoczna niż plaża główna, lekko na uboczu, a jednocześnie w odległości 5-10 minut spacerkiem do wszystkich atrakcji, gastronomii, wesołego miasteczka i sklepów.

Mama: Zróbmy sobie wspólne zdjęcie!

Chłopcy: Nieeee, mamaaaaa!

Standard. Moje dzieci nie mają czasu na zdjęcia.

Plaża kawałeczek dalej…

Spacery, spacery, spacery…

Wycieczki po okolicach

Udało nam się uskutecznić tylko dwie wycieczki – do Muzeum Wsi Słowińskiej i do Parku Dinozaurów w Łebie. Planowaliśmy odwiedzić Słowiński Park Narodowy i ruchome wydmy, ale wiał tak potężny wiatr podczas całego naszego pobytu, że ruchome wydmy to mieliśmy na naszej plaży, nie musieliśmy jechać do Słowińskiego Parku… Chłopcom to wietrzne tornado nie przeszkadzało, trudniej było wyjąć z wózka córeczkę, bo wiatr chciał pourywać nam głowy i przysypać nas piachem…\

Muzeum Wsi Słowińskiej

A kiedy dzieci śpią (a czasami również i mąż ;-)), mama ma czas tylko dla siebie…

W Lech Resort & SPA odpoczywaliśmy w sposób bardzo aktywny – tam nie można się nudzić ani przez chwilę, rozrywek dla dzieci i dorosłych jest mnóstwo, a personel hotelu przywiązuje dużą wagę do uprzyjemniania gościom czasu i organizowania wielu atrakcji. Z pełną odpowiedzialnością polecam to miejsce wszystkim, którzy lubią dobrą zabawę, miłe towarzystwo w szerokim przekroju wiekowym i taki niezapomniany, wzbudzający sentyment klimat dawnych wczasów rodzinnych.

www.lechresortspa.pl

A tutaj – fotorelacja z Parku Dinozaurów w Łebie!


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring! :-)

Kiedyś miłośniczka podróży i przygód podwyższających adrenalinę. Obecnie uskutecznia głównie podróże pojazdem trójkołowym do klubu malucha i z powrotem, a adrenalinę ma wiecznie podwyższoną poczynaniami wszędobylskich, bliźniaczych potomków. Kocha swoją rodzinę, przyjaciół, dobry film i jeszcze lepszą książkę, fotografię, Kraków, kawę z pianką, jazdę na motorze i bycie mamą.

Skomentuj

Ładowanie