KNOCKDOWN, CZYLI MĘSKIE SPOJRZENIE NA USYPIANIE BLIŹNIĄT

Spokój, czyli słowo-klucz w kontekście wychowania dziecka, jest jednym z cięższych wyzwań, jakie stoją przed rodzicami tych najmniejszych istot. Sen w ciągu dnia, nie mówiąc już nawet o nocy, to arcyważna kwestia. To moment na ładowanie baterii dla takiego brzdąca. Naszym maluchom nie raz wystarczy kilka minut drzemki i są jak nòwki-sztuki. Oczywiście staramy się, aby ta najdłuższa drzemka popołudniowa trwała w najlepsze nawet do 1,5 godziny. Korzyści z takiego stanu rzeczy odnoszą obie strony, zarówno maluchy, jak i rodzice, bo chwila spokoju na zebranie myśli jest, jak najbardziej, wskazana.

Standardy wychowania dzieci podniosły się kolosalnie od czasu moich niemowlęcych dni. Jedno pozostało niezmienne – obowiązek czuwania nad dzieckiem. Co prawda, pojawiły się tzw. elektroniczne nianie, ale póki co, działają jedynie na zasadzie mikrofonu i głośnika. Ten kawałek plastiku nie jest w stanie przytulić, uspokoić i ukołysać malucha. I lepiej, żeby tak zostało, bo nie wyobrażam sobie, żeby docelowo maszyna miała zastąpić rodzica w tej, czy innej kwestii. Ostatnimi czasy usypianie brzdąców przychodzi nam lekko, łatwo i przyjemnie, zarówno rano (krótka drzemka), po południu (ok. 1,5 h snu), jak również wieczorem. Odpowiednio zmęczone, trudami dnia, dzieci zasypiają w szybkim tempie. Taki stan rzeczy nie jest jednak regułą, gdyż na sen, lub brak snu niemowlaka wpływają bardzo często inne czynniki, takie jak: nieszczęsne ząbkowanie, zbyt duża ilość emocji, głośne hałasy z zewnątrz (również z innych mieszkań) i inne…

W terminologii bokserskiej knockdown to upadek na matę po uderzeniu zadanym przez przeciwnika oraz liczenie przez sędziego do 10. Tak właśnie widzę usypianie niemowlaka oczyma wyobraźni. Prawdopodobnie, ile jest na świecie dzieci, tyle też sposobów ich usypiania. Każdy zdrowy sposób jest dobry na uzyskanie błogiego spokoju po ciężkiej walce w ciągu dnia. Tak… rodzicielstwo to ciężka walka. W naszym przypadku walka podniesiona do kwadratu. Walka, z której na koniec dnia zwycięzcą jest zawsze rodzic. Dobrze… tylko jak tego dokonać?

Niewątpliwym sukcesem, szczególnie jeśli posiadasz podwójne szczęście w postaci bliźniaków, jest stworzenie i wprowadzenie w życie planu dnia. Jeśli uda Ci się ta sztuka (a nie jest łatwo), szanse na uzyskanie spokojnej nocy znacznie wzrastają. Stałe pory spacerów, karmienia, drzemek, kąpieli poukładały nam dzieci wzorowo w początkowych miesiącach  życia, jak również obecnie, kiedy mają niespełna 10 miesięcy.

Kolejnym aspektem mogą być gadżety, dzięki którym uda nam się uspokoić maluchy. W naszym przypadku świetnie sprawdzają się leżaczki-bujaczki, karuzele nad łóżeczkami, wszelkiego rodzaju zabawki grające. Zwykłe kolorowe wiatraczki zakupione za symboliczne 3 zł, potrafią przykuć uwagę dzieci na sporą chwilę. Ostatnimi czasy, w skrajnych przypadkach, sięgamy po medyczną pomoc w postaci żelu przeciwbólowego (ząbkowanie), lub specyfików uspokajających na bazie rumianku.

Podczas wieczornego usypiania ważną rolę pełni muzyka, a konkretnie kołysanki. Istotną rzeczą jest stosowanie tego rodzaju muzyki tylko wieczorem. Nie chcemy przecież, żeby maluch pomylił nam poobiednią drzemkę z nocnym spaniem. Dziecko po jakimś czasie zorientuje się, że kąpiel + karmienie + kołysanki = czas nadchodzącej nocy i dłuższego snu. W godzinach popołudniowej drzemki świetnie sprawdza się, ponadto szum fal i śpiew ptaków, które w łatwy sposób można znaleźć na YouTube.

Ostatnio na topie jest sport o wdzięcznej nazwie MMA (z ang. mieszane sztuki walki). W chwilach bez wyjścia zawodnik zmuszony jest do odpuszczenia walki na korzyść przeciwnika. Dzieje się to po trzykrotnym odklepaniu dłonią o matę. Wszystko to, o czym wspomniałem przed chwilą, wcale nie musi gwarantować sukcesu. Boleśnie przekonuję się o tym za każdym razem, kiedy odkładam uśpionego brzdąca do łóżeczka, a ten niespodziewanie otwiera szeroko oczy. Czasem, kiedy po raz enty budzi mi się dziecko, chciałbym krzyknąć Mu prosto w twarz: ODKLEP, ODKLEP W KOŃCU ! 🙂


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej.
  • Na fan page’u na facebook’u dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Zapraszamy również do zapisania się na nasz newsletter.
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami bliźniaków i wieloraczków? Zapraszamy na forum!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • W jakiejkolwiek innej sprawie – pisz również! Jesteśmy tu po to by porozmawiać, czasami ponarzekać, ale najczęściej się wspólnie pośmiać.
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring! 🙂

Maciek - szczęśliwy mąż Magdaleny, a od niedawna tata bliźniaków - Oli i Szymka, które obróciły moje życie o 180 stopni. Z wykształcenia - nauczyciel WF, z zawodu - strażak. Żyję w przekonaniu, że istnieje bliska relacja między dobrem ofiarowanym a otrzymanym. Chciałbym za 20 lat usłyszeć z ust dorosłych dzieci, że byłem dobrym ojcem. Motto życiowe zaczerpnięte z filmu Szeregowiec Ryan - "Zasłuż na to. Zasłuż na to wszystko".

Dyskusja2 komentarze

Skomentuj

Ładowanie