Mali patrioci i 100 lat niepodległej Polski

Za moment setna rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę. W związku z tym w całym kraju odbywa się szereg uroczystości, aktywności, konkursów, które wiążą się nieodzownie z naszą tożsamością i przynależnością narodową. My, dorośli doskonale wiemy, co znaczy niepodległość, wolność, przywilej życia w kraju demokratycznym. Kiedy jednak zacząć uczyć dziecko postaw obywatelskich? Czy pojęcie patriotyzmu nie jest zbyt trudne dla kilkulatka? Jak wzbudzić uczucia wobec ojczyzny u starszaka czy nastolatka? Oto kilka pomysłów.

MALUCHY

Kompletnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że nie warto poświęcać czasu i energii na naukę patriotyzmu u maluchów, bo przecież one i tak niczego nie rozumieją. Stek bzdur. Prosty przykład. Moje córki rozpoczęły edukację w żłobku we wrześniu ubiegłego roku, mając niecałe 2,5 roku. W listopadzie panie nauczycielki zorganizowały im obchody święta niepodległości. Już rano dopytywały, dlaczego ubieram je w czerwone sukienki i białe bluzeczki. Wyjaśniłam, że każdy człowiek żyje w innym miejscu na ziemi i każde takie miejsce ma swoją flagę (którą im zaprezentowałam), a każda flaga ma swoje własne kolory. W żłobku odciskały pomalowane na biało dłonie, tworząc skrzydła orła z godła narodowego, a także przyjmowały postawę stojącą do hymnu, który odsłuchali wspólnie. Były przejęte i opowiadały o tym, czego się dowiedziały i nauczyły. Proste piosenki, wierszyki o domu rodzinnym, zakątkach Polski też poznawane były przez moje córki już po skończeniu drugiego roku życia.

W naszym domu od zawsze, a więc także gdy dziewczynki pojawiły się na świecie, w święta narodowe wywieszana jest flaga. Już dwa lata temu, tłumaczyłam dziewczynkom, co robię i dlaczego to robię, jednak rok temu (jako dwuipółlatki) już same doskonale rozumiały, co oznacza ów proceder. W tym roku powiesimy flagę razem i porozmawiamy o wyjątkowości święta 11 listopada.

STARSZAKI

Za starszaki uznaję dzieci szkolne. U nich świadomość przynależności narodowej jest już znacznie większa. Świetnym pomysłem jest zatem zabranie dziecka na wybory, oczywiście przygotowując go wcześniej i tłumacząc w prosty sposób, z czym wiążę się oddanie głosu, jakie są konsekwencje pozostania tego dnia w domu. Kolejna metoda to wspólne poznawanie polskich artystów, poetów, pisarzy, a także sportowców – ich osiągnięć i dorobku. Już uczeń klas 1-3 może wziąć udział w konkursie recytatorskim czy literackim związanym z ojczyzną, a przecież takich – szczególnie w bieżącym roku – nie brakuje.

W KAŻDYM WIEKU

Dziecko w każdym wieku można uczyć zamiłowania do kraju, w którym żyje poprzez przekazywanie tradycji: wspólne śpiewanie kolęd, zapalenie znicza przy grobie nieznanego żołnierza, przygotowywanie świątecznego śniadania – to także patriotyzm, choć może w nieco innym wydaniu. Nie musi on kojarzyć nam się jedynie z czymś wzniosłym, patetycznym i bardzo poważnym. Zwiedzanie urokliwych zakątków naszego kraju to także lekcja tego, że nie należy chwalić tylko cudzego, bo swoje własne jest piękne i urozmaicone. Patriotyzm to nie tylko walka, powstania, hasła: Bóg, honor i ojczyzna. To także wspólne kibicowanie reprezentacjom naszego kraju podczas imprez sportowych, to wspólne odśpiewanie hymnu na akademii szkolnej. Szacunek do własnego kraju rodzi się z rzeczy małych, jak dbałość o czystość na własnym podwórku czy klatce schodowej, jak ochrona przyrody narażonej na nadmierną ingerencję człowieka albo poznawanie historii  kraju ojczystego– najpierw z legend, a później z lekcji czy opowieści pradziadków.

Nie dajmy się zwieść przekonaniu, że nasze dziecko jest zbyt małe, że nie pojmie, nie zrozumie, niczego nie zapamięta. Wychowanie patriotyczne nie musi być nudne i staroświeckie. Powinno być raczej intuicyjne i naturalne. Dzięki niemu dziecko od najmłodszych lat będzie czuło się częścią większej całości, wspólnoty – najpierw tej małej, rodziny, później dopiero tej większej, narodu.

Nie popadajmy też w skrajności. Nie chodzi bowiem o to, by wychować małego nacjonalistę, ale przy okazji rozmowy o Polsce i Polakach zaznaczać obecność innych kultur i tradycji, którym należy się równy szacunek. Wychowujmy ludzi świadomych, tolerancyjnych, ale także znających wartość ojczystego języka i pełnych uznania, dla tych, który polegli, byśmy my mogli żyć w wolnym kraju.

Czy można wyobrazić sobie lepszą okazję do rozpoczęcia edukacji niż obchody 100-lecie odzyskania niepodległości? Zatem do dzieła!


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej.
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami bliźniaków, wieloraczków, dzieci „rok po roku”? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring! :-)

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj

Ładowanie