Najbezpieczniejsze słuchawki dla rodzica

Wychowywanie dzieci to delikatnie mówiąc nie taka prosta sprawa. Nawet w momencie, gdy akurat się nimi nie zajmujemy musimy mieć na uwadze czy aby na pewno wszystko z nimi dobrze i czy nie potrzebują naszej pomocy. Przyjemność jaką niesie za sobą słuchanie muzyki zna każdy z nas, więc wyobraźcie sobie jak dobrze byłoby, gdyby można było odprężyć się przy ulubionej piosence i nie tracić kontaktu z dzieckiem.

Ten problem rozwiązała firma Aftershokz. W swojej ofercie mają tylko jeden produkt, ale jest dopracowany do perfekcji. Są to słuchawki z przewodnictwem kostnym.

Jak to działa? Używają one kości czaszki jako systemu rezonatorów – to zjawisko nazwane jest przewodzeniem kostnym. Dzięki wprawianiu kości czaszki w odpowiednie drgania, dźwięk przekazywany jest do naszego ucha wewnętrznego. Inaczej mówiąc słuchawki zakłada się na wysokości kości policzkowej, a dźwięk przekazywany jest przez wibracje, więc ucho jest całkowicie odkryte. Dzięki temu idealnie słychać zarówno muzykę jak i całe otoczenie. Producent zadbał o wszelkie kwestie techniczne. Przede wszystkim nie trzeba martwić się kablem, gdyż działają przez Bluetooth. Na pełnym naładowaniu gotowe są grać do 6 godzin. Ich pałąk jest lekki i giętki, więc noszenie jest komfortowe i nie przeszkadzają w tym okulary czy kask (podczas rowerowych wycieczek). Za pomocą wielofunkcyjnego przycisku można odbierać połączenia telefoniczne, więc prowadzenie rozmów bez trzymania telefonu nie będą problemem.

Zastosowań słuchawek Aftershokz może być znacznie więcej, a wszystko zależy od Waszej kreatywności. Świetnie sprawdzą się podczas biegania czy jazdy rowerem, gdzie podczas słuchania muzyki będziecie słyszeć wszystkie nadjeżdżające auta. 

Kiedyś miłośniczka podróży i przygód podwyższających adrenalinę. Obecnie uskutecznia głównie podróże pojazdem trójkołowym do klubu malucha i z powrotem, a adrenalinę ma wiecznie podwyższoną poczynaniami wszędobylskich, bliźniaczych potomków. Kocha swoją rodzinę, przyjaciół, dobry film i jeszcze lepszą książkę, fotografię, Kraków, kawę z pianką, jazdę na motorze i bycie mamą.

Skomentuj

Ładowanie