Nasze proste placuszki z jabłuszkiem

Dziś podrzucamy prosty i szybki przepis na coś słodkiego – placuszki z jabłuszkiem. Jako że daleko mi do kucharki roku, nasze potrawy mogą nie wyglądać jak te z Instagrama innych matek :-). Zamieszczam je dla mam, takich jak ja: średnio zdolnych kulinarnie, które jednak chciałyby, aby ich dzieci zjadały jak najwięcej domowego jedzonka. Zapraszam więc wszystkie nieperfekcyjne multimamy. Wszystko, co ugotowaliśmy zjedliśmy – i przeżyliśmy. A to już chyba wystarczająca rekomendacja 🙂

Nasze proste placuszki z jabłuszkiem

Składniki:

  • 1 duże jabłko
  • 1 jajko
  • niepełna szklanka mleka
  • szklanka mąki pszennej
  • cukier wanilinowy dla aromatu
  • 1 łyżeczka cukru – możesz dodać więcej, jeśli wolisz słodsze
  • odrobina sody oczyszczonej – mniej więcej pół łyżeczki
  • to, czego smak lubisz do smażenia – olej, masło, olej kokosowy

Przygotowanie:

Mieszamy mąkę, cukier, cukier wanilinowy z sodą, następnie łączymy z jajkiem i mlekiem. Jabłko ucieramy na tarce, oczywiście po wcześniejszym obraniu i pozbyciu się gniazd. Łączymy z ciastem.

Smażymy na patelni do naleśników aż zarumienią się z jednej i drugiej strony. Podajemy z tym, co lubimy najbardziej. U nas Zuzka zjada z dżemem od babci Uli, a Jula posypane cukrem pudrem.

Smacznego!

______________________________________________________________________________

  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej.
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami bliźniaków, wieloraczków, dzieci „rok po roku”? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring! 

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj

Ładowanie