Nauka picia z kubka otwartego

Wiosną zeszłego roku byłam na etapie rozpoczynania rozszerzania diety mojego młodszego dziecka. Z uwagi na stwierdzoną kraniosynostozę (o której już Wam opowiadałam) synek był pod stałą opiekę specjalistów z różnych dziedzin, także neurologopedy. Choć to moje drugie dziecko, dopiero owa specjalistka otworzyła mi oczy na wiele spraw związanych z szeroko rozumianym rozwojem mowy, który rozpoczyna się od pierwszych dni życia, a kształtuje go także etap wprowadzania nowych pokarmów i nauki picia. A że gorąco za oknem, pić się chce, dlatego postanowiłam przekazać Wam garść wiedzy zdobytej podczas naszych prywatnych spotkań z neurologopedą o różnych kubko-butelko-bidonach dostępnych na rynku.

Gdy nadchodzi upragniony dla wielu rodziców szósty miesiąc życia ich pociechy, zaczynamy rozszerzanie diety niemowlęcia. Zastanawiamy się, co by tu zaproponować pysznego do jedzenia, czasami zapominając o PICIU, a to także niezbędny element rozszerzania diety.

Należy pamiętać również o sytuacji odwrotnej – według najnowszej wiedzy medycznej nie należy podawać picia dzieciom karmionym piersią przed ukończeniem szóstego miesiąca życia (co do karmienia mlekiem modyfikowanym brak jednoznacznego stanowiska o przepajaniu). Więcej do poczytania tu: https://www.hafija.pl/2015/01/niemowleta-i-woda-czy-niemowletom-woda-potrzebna-do-picia-i-zycia.html

Przy pierwszym dziecku popełniłam chyba większość błędów dotyczących karmienia piersią, rozszerzania diety i przepajania. Na szczęście przy młodszym byłam już bardziej wyedukowana i odporna na wszelkie „ciocie dobre rady”.

Rynek zasypywany jest towarami dla niemowląt, dlatego tylko od Was, Rodziców, zależy, co wybierzecie dla swojego dziecka. To, że jakiś produkt ma atest czy wielki napis z jakąś rekomendacją, podzielcie przez pół. Biznes to biznes, kasa musi się zgadzać, a zdrowie i rozwój Waszego dziecka często dla producentów będą na szarym końcu.

Mimo iż w półki sklepowe uginają się od różnych naczyń, sprzętów do nauki picia, zdaniem specjalistów najlepiej rozpocząć naukę od picia z kubka otwartego!

Co zaskakujące, naukę picia dobrze jest rozpoczynać od gęstszych płynów typu smoothie, jogurty, zupy kremy. Dopiero gdy widzimy, że dziecko radzi sobie z tą konsystencją, stopniowo przechodzimy do wody. Nie wszystkie maluchy od razu poradzą sobie z piciem ze zwykłego kubeczka, czasem zachodzi potrzeba „bardziej suchego” zaspokojenia pragnienia – w tych okolicznościach przydadzą się kubki treningowe.

Jednak złota zasada naszej neurologopedy brzmi: „Jak najwięcej otwartego kubka!”.

Oto mój subiektywny przegląd „sprzętów” do picia dla niemowląt.

  1. Butelka ze smoczkiem

Niewielu rodziców wyobraża sobie podawanie mleka maluszkom w pojemniku innym niż butelka ze smoczkiem. Gdy karminy piersią, problemu praktycznie nie ma (no poza wyjątkami, gdy dzidziusia musi nakarmić ktoś inny niż mama). O ile w pierwszych miesiącach życia zwyczajnie najprościej będzie nam nakarmić malucha butelką, o tyle nie ma potrzeby jej wprowadzania u starszych niemowląt. Mleko będzie tak samo smakowało z kubeczka czy z bidonu. Wręcz niewskazane jest podawanie przez smoczek napojów dzieciom powyżej 18 miesięcy. Długotrwałe korzystanie z butelek może przyczyniać się do powstawania wad zgryzu, wad wymowy, ale przede wszystkim wpływa na utrwalanie się nieprawidłowego typu oddychania i połykania.

  1. Kubek niekapek

Z kubka tego typu dziecko nadal pobiera płyn poprzez ssanie, dlatego długotrwałe używanie go powoduje te same konsekwencje, co picie z butelki ze smoczkiem. Opanowanie pobierania płynu z niekapka nie jest żadnym spektakularnym osiągnieciem. W USA prowadzone były badania, w których wykazano, że o 15% więcej dzieci pomiędzy 2 a 5 rokiem życia nadal używających do picia kubka niekapka, ma próchnicę zębów.

I jeszcze jedna istotna informacja – jeśli w pewnych sytuacjach będziecie zmuszeniu podać dziecku kubek niekapek, wybierzcie ten z miękkim ustnikiem, ponieważ maluchy chętnie go gryzą.

  1. Kubek ze słomką, bidon

Picie przez słomkę niesie wiele korzyści dla aparatu artykulacyjnego. W czasie picia dzieci ćwiczą: mięsień okrężny warg, mięśnie policzków, cofanie języka, utrzymanie prawidłowej pozycji żuchwy, koordynację między ssaniem i połykaniem, pierścień zwierający gardło. Sporo, prawda?

Dlatego bidon ze słomką to dobry wybór na podawanie napojów poza domem.

  1. Kubek 360◦

Choć wyglądem przypomina zwykły kubek, płyn się z niego nie wylewa. Jednak nie utrwala on prawidłowego wzorca picia jak podczas używania zwykłego kubeczka.

  1. Otwarty kubek

Tak, tak, tak! To najlepsze, co możecie dać Waszemu dziecku. Podczas picia ze zwykłego kubka mięśnie warg, policzków i pozostałych części twarzy aktywnie uczestniczą w pobieraniu płynu i szczelnym utrzymaniu krawędzi kubka. Aby zapobiec wylaniu się płynu, wargi utrzymują szczelność i dozują płyn, aby uniknąć zakrztuszenia. A niby to takie proste…

Jak wybrać odpowiedni kubek na początek?

Kubek na pewno nie może być szklany. Pierwszy kubek powinien być dość mały i niezbyt wysoki, najlepiej przezroczysty lub jasny, tak by rodzic widział, ile płynu podaje dziecku i kiedy dociera on do jamy ustnej. Możemy na przykład wykorzystać kubeczek, który zamyka butelkę ze smoczkiem.

Dla dzieci, którym proponujemy samodzielną naukę picia z kubka, dobieramy go tak, by można go swobodnie chwycić dłońmi – może mieć dwa uchwyty lub wcale.

Tu może się także sprawdzić tzw. ścięty kubek z uchwytami, który poprzez swój kształt ułatwia dziecku oparcie brzegu kubka o dolną wargę. To kubki, z których dziecko uczy się pić w sposób dorosły i prawidłowy.

I jeszcze jedna istotna kwestia – najważniejsza jest różnorodność. Jeżeli dziecko już nauczy się pić przez słomkę, niech nie pije tylko w ten sposób. Najlepiej będzie, jeżeli w domu będzie piło ze zwykłego kubka, a na spacerach z bidonu. I jeszcze raz motto naszej neurologopedy: „Jak najwięcej otwartego kubka!”.


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring! :-)

Nauczycielka języka polskiego w jednej z krakowskich szkół podstawowych. Szczęśliwa żona i mama trzyletniej Anieli oraz rocznego Kajetana. Pasjonatka aranżacji wnętrz w stylu skandynawskim stale zmieniająca wystrój swego domu. Wielbicielka podróży, literatury, filmu oraz szybkich samochodów. Kocia mama wrażliwa na los bezdomnych zwierząt. A także miłośniczka zdrowego jedzenia stale ukrywająca się przed dziećmi z kostką czekolady w ustach.

Skomentuj

Ładowanie