Nietypowy kalendarz adwentowy

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Przed  nami 24 dni, które możemy zamienić w naprawdę radosne oczekiwanie. I nieważne, czy jesteśmy mocno wierzący, czy po prostu lubimy magię świąt. Możemy sprawić, że nasze dzieci przeżyją te trzy tygodnie w sposób niezwykły, a w ich pamięci na trwałe zapiszą się magiczne i niezapomniane momenty.

Wielu z nas kupuje dzieciakom kalendarze adwentowe z czekoladkami w środku. Ja też tak robię, wybieram zawsze ten kalendarz, który ma dobry skład, wszak to codzienne jedzenie czekolady mlecznej, zamiast uwielbianej przez nas gorzkiej przez prawie miesiąc.

Jednak dzisiaj chciałabym Wam zaproponować nieco inny kalendarz adwentowy. Kalendarz, który robimy same, a zamiast czekolady, w każdym okienku czekać będzie na nasze pociechy coś wyjątkowo – czas spędzony razem z rodzicami, w rozmaitej formie.

Zapytacie: co można wymyślić na 24 dni w dodatku pracując, robiąc zakupy, prace domowe i inne WAŻNE rzeczy. Szalona! Może nie do końca. Czasem wystarczy drobnostka, która wprawi w zachwyt nasze pociechy. Co zatem możemy umieścić w kalendarzu? Oto kilka propozycji.

Nietypowy kalendarz adwentowy

Co można zrobić w domu? Nawet po pracy, kiedy nie mamy siły, czasu ani nadmiaru pieniędzy – możemy zorganizować dzieciom czas w sposób ciekawy i kreatywny. W naszym kalendarzu niewątpliwie znajdą się takie okienka, jak:

  1. wspólne pieczenie pierniczków i ich dekorowanie,
  2. wykonywanie ozdób choinkowych z suszonych plastrów pomarańczy i szyszek malowanych na srebrno i złoto,
  3. wykonywanie ręcznie kartek świątecznych dla babć i dziadków,
  4. czytanie książeczek o tematyce świątecznej i opowieści o naszych rodzinnych tradycjach
  5. wspólne pakowanie prezentów dla najbliższych, ale też nieco bardziej aktywne okienka:
  6. odkrywcy przyrody: czyli spacer lasem w poszukiwaniu oznak zimy,
  7. jeśli pozwoli na to aura – lepienie bałwana.

Aby nie było tak monotonnie i wyłącznie domowo, do kalendarza wrzucamy także kilka propozycji, które nasze córki niezwykle ucieszą, mianowicie:

  1. odwiedziny w Wielkiej Fabryce Elfów
  2. spotkanie z bajkami w Zatorze i Krainie Świętego Mikołaja
  3. spotkanie ze świętym Mikołajem organizowane przez różne organizacje i fundacje
  4. wspólne wyjście na zakupy świąteczne
  5. odwiedziny w Krakowie i spotkanie z wielką choinką, grzaniec (dla rodziców) i lizaki dla dzieci z jarmarku na krakowskim rynku
  6. odwiedziny u Pani Foremki – mistrzyni w tworzeniu przepysznych babeczek

Staramy się tez uczyć nasze dzieci od najmłodszych lat, że nie wszystko można mieć i że są wśród nas osoby potrzebujące. Dlatego tak ważne dla mnie jest, aby przygotować coś dla innych. Od kilku lat cała moja rodzina zamiast kupowania prezentów pod choinkę, które na ogół i tak są nietrafione, przygotowuje szlachetną paczkę dla potrzebujących. Formy pomocy mogą być jednak różne. U nas w okienkach kalendarza znajdą się:

  1. przygotowanie Szlachetnej Paczki
  2. wybór misiów i wsparcie Fundacji Nie jesteś Sam
  3. przygotowanie maskotek, które przeznaczymy dla dzieci z Kambodży w ramach akcji Stowarzyszenia Rainbow.

Pozostaje wciąż 8 okienek. I tutaj stawiamy na spontaniczność oraz fantazję naszych dzieci.

Czasem same mówią nam, o czym marzą – na bieżąco można umieszczać te marzenia w kalendarzu. Zapewne znajdzie się tam wizyta we fly parku, spotkanie z ulubionymi przyjaciółkami dziewczynek i inne. Myślicie – nierealne? Może. A jednak chcę spróbować.

Może to dziwne, ale na samą myśl tworzenia kalendarza dla moich dzieci, sama czuję ciarki na plecach. Doskonale pamiętam ze swojego dzieciństwa, jak bardzo czekałam na ten przedświąteczny czas. Dziś niewiele się zmieniło. Chciałabym, aby moje dzieci na zawsze zapamiętały rodzinne domowe święta, a także ten czas je poprzedzający, bo przecież wszyscy wiemy, że nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go…


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej.
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami bliźniaków, wieloraczków, dzieci „rok po roku”? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj

Ładowanie