Wyciskacz łez i uśmiechów – ponadczasowa, rodzinna pamiątka

Nie wiem jak Wy, ale ja robię sporą ilość zdjęć głównie swoim dzieciom, swojej rodzinie, by zatrzymać te ulotne chwile, które mijają tak niepostrzeżenie, tak szybko – i nigdy już nie wrócą. Setki, a raczej tysiące zdjęć gromadzę w folderach na moim laptopie i dysku zewnętrznym. One tam są, miejmy nadzieję bezpieczne, ale gdy nachodzi mnie chęć powspominania tych magicznych momentów, gdy chłopcy byli tacy malutcy, gdy córeczka miała zaledwie 1 dzień… to otwieram swój album, a raczej fotoksiążkę – i znów jestem wspomnieniami i sercem w tamtych niepowtarzalnych, absolutnie wyjątkowych chwilach…

Ostatnio miałam okazję przetestować fotoksiążkę firmy Saal. By stworzyć swoją unikalną pamiątkę, najpierw zaprojektowałam ją w aplikacji Saal Design (do pobrania na stronie www.saal-digital.pl). Aplikacja jest bardzo łatwa i intuicyjna w obsłudze, jest kilka możliwych szablonów do wyboru np. z białym i czarnym tłem. Po przesłaniu zamówienia do realizacji, czekałam dosłownie 4 dni na kuriera u drzwi i odbiór swojej fotoksiążki. Było to dla mnie o tyle zaskakujące, że wszystkie produkty firmy Saal drukowane są w Niemczech.

I tu dochodzę do najważniejszego: jakość fotoksiążki jest rewelacyjna. To pięknie wydana książka z twardymi, grubymi stronicami, bardzo dobrym, ostrym wydrukiem i panoramicznym łączeniem stron. Rodzinna, ponadczasowa pamiątka na – mam nadzieję – wiele lat.

Zdjęcia w fotoksiążce są dla mnie szczególne – to takie moje perełki, warte wyjątkowej oprawy i wyjątkowego miejsca we wspomnieniach i w sercu. Natomiast do uwiecznienia naszych rodzinnych wyjazdów w formie fotorelacji wybrałam fotozeszyt również firmy Saal.

Fotozeszyt to mniej elegancka forma wydruku w porównaniu z fotoksiążką, ale w przypadku większej ilości zdjęć, którą chcemy wydrukować, np. zdjęć z wakacji – jest to bardzo fajna opcja na dziesiątki, a nawet setki zdjęć w jednym miejscu. Karty w fotozeszycie są również sztywne, choć już nie tak grube i twarde, połączone są z matową folią ochronną przez spiralowe łączenie. Kolory i ostrość wydruku, jak w przypadku fotoksiążki: mercedes w swojej klasie (i nie ma w tym przesady – testowałam już konkurencyjne produkty na rynku).

Jeśli zastanawiacie się nad rodzinną pamiątką do przeglądania z łezką w oku w długie, zimowe wieczory – to to jest właśnie taki wyciskacz i łez i uśmiechów. Polecamy – z naciskiem na bardzo 🙂


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!

Kiedyś miłośniczka podróży i przygód podwyższających adrenalinę. Obecnie uskutecznia głównie podróże pojazdem trójkołowym do klubu malucha i z powrotem, a adrenalinę ma wiecznie podwyższoną poczynaniami wszędobylskich, bliźniaczych potomków. Kocha swoją rodzinę, przyjaciół, dobry film i jeszcze lepszą książkę, fotografię, Kraków, kawę z pianką, jazdę na motorze i bycie mamą.

Skomentuj

Ładowanie