“Mama z pasją”: Katarzyna Kałczuga – współtwórczyni polskiej marki OFFme

Mamy z pasją powstał, by zainspirować Was – nasze drogie czytelniczki – do działania, do odważnej walki o swoje marzenia, o realizację planów, które schodziły lub nadal schodzą na dalszy plan.

Przedstawimy Wam kobiety, które – tak jak Wy – zmagają się na co dzień z trudami macierzyństwa, ale jednocześnie postanowiły zmienić coś w swoim życiu. Kobiety, które oprócz tego, że starają się być najlepszymi mamami, robią coś dla siebie. Coś, co daje im poczucie wolności, sprawia, że mogą na moment oderwać się od obowiązków, zatopić w swoim własnym świecie.

Rozmawiamy dziś z Katarzyną Kałczugą – współtwórczynią polskiej marki OFFme wyróżniającej się na tle konkurencji jakością produktów, a także unikatowym wzornictwem.

Ostatnio widziałyśmy się pewnie jakieś trzynaście lat temu na jednym z wykładów naszych ukochanych profesorów z Uniwersytetu Pedagogicznego. Sporo się pozmieniało… Skończyłaś studia (filologia polska) i … co było dalej? Jak potoczyło się Twoje życie zawodowe?

Już na piątym roku studiów pracowałam dla dużego call center, najpierw jako konsultant, później jako szkoleniowiec. Od tamtego czasu, czyli już ponad 12 lat pracuję jako trenerka i prowadzę szkolenia dla bardzo różnorodnych odbiorców. Są to pracownicy wielkich firm, jak i małych fundacji czy sektora publicznego.

Myślę, że kluczową rolę odegrało w Twoim życiu poznanie Sebastiana…

Tak, na pewno obydwoje na siebie wpływamy. Poznaliśmy się w specyficznym czasie, już jako dorośli ukształtowani ludzie, po pierwszych dorosłych przejściach. Dużo rzeczy lubimy robić razem, mamy mnóstwo pomysłów, czego namacalnym śladem jest właśnie marka OFFme.

Mamy szczęśliwą parę, którą łączy podobny styl życia, podejście do wielu spraw. Jednym słowem: żyją szczęśliwie i … myślą o powiększeniu rodziny?

Obecnie najlepiej spełniamy się w rolach cioci i wujka 😉

Pojawia się Jagoda (córka pary – przyp.) Jak zmienia się Wasze życie? Twoje życie?

Jak banalnie by to nie zabrzmiało, zmienia się wszystko. Planowanie, myślenie, centrum świata się przesuwa. Pojawiają się nowe emocje i nowa motywacja, by zadbać równocześnie o nią i o siebie.

Gdybyś miała zdefiniować, czym jest dla Ciebie macierzyństwo, co byś powiedziała?

To bycie przewodnikiem i obserwatorem. Troska, ale z dbałością o dawanie przestrzeni. To wielka nauka o sobie, swoich granicach i ich elastyczności. Macierzyństwo to też nieustanne odpowiadanie na pytania, często bardzo trudne.

Teraz Twoja córka ma dziewięć lat. Piszesz na swoim blogu, że jest fizycznie podobna do Ciebie, wiele rzeczy robi tak jak Ty, ale jest też po prostu sobą. Co w niej zadziwia Cię najbardziej?

Niewyczerpywalne pokłady kreatywności, abstrakcyjne myślenie i wieczna gotowość do szaleństwa.

Czuć, że jesteś spełniona jako mama. Wróćmy więc do Twojego życia zawodowego. W którym momencie pomyśleliście z Sebastianem, by stworzyć coś własnego, innego. Coś, co połączy Wasze doświadczenie zawodowe z niezwykłą kreatywnością. Coś, co stanie się odzwierciedleniem Waszego podejścia do mody, poczucia stylu?

Sebastian był wtedy w nowej pracy, nowym środowisku i był otwarty na tworzenie swoich działań równolegle. Szukaliśmy przestrzeni, żeby zrobić coś razem. OFFme pojawiło się jako wypadkowa naszych domowych burz mózgów i rozglądania się za możliwościami wokół. Priorytetem było dla nas to, żeby marka, którą tworzymy do nas pasowała,  żeby to były produkty, które nas zachwycają i które czujemy jako bardzo nasze.

Początki były trudne? Nowe dodatkowe zajęcie, oprócz tego dziecko w domu… Jak udało się wszystko połączyć?

Jak to u nas bywa, w wielkim szaleństwie znaleźliśmy metodę. Wykorzystywaliśmy każdą wolną chwilę na zdjęcia, budowanie strony, zapisywaliśmy spontaniczne pomysły. Warto podkreślić, że wszystko robiliśmy sami, czyli też dużo żmudnej, koniecznej, a nie zawsze widocznej pracy. Jagoda towarzyszyła nam na początku w każdej sesji i to dzięki niej mamy kolekcję dla mam i córek 😊.

Powstaje marka OFFme. Piszą o Was, że inspiruje Was miasto i jego rytm. Że Wasze produkty są oryginalne i komfortowe. Że macie bzika na punkcie slowfashion. Co, Twoim zdaniem, wyróżnia Was na rynku najmocniej?

Minimalizm, bardzo proste i surowe formy. Dzięki temu, że robione są one w bardzo tradycyjny sposób, są inne w zapachu i dotyku, niż te dostępne w sklepach. Kupujemy skóry z zagięciami, nierównościami, pozornymi skazami, które przekornie eksponujemy. To wszystko sprawia, że naprawdę nie ma u nad dwóch identycznych torebek.

Wasze torebki tworzy doświadczony rymarz. Każda jest inna. Są nie tylko piękne, ale naprawdę nietuzinkowe, unikatowe. Dotarliście już do sporej grupy odbiorców szukających czegoś wyjątkowego na rynku. Czy zamierzacie poszerzyć ofertę?

Tak, myślimy o nowym modelu z dodatkiem nowego surowca…

Jesteś w połowie, na początku czy dokładnie w tym miejscu swojej drogi, w którym chciałaś się znaleźć i nie zamierzasz się z niego ruszać?

Z pewnością czuję się w drodze i mam jej bardzo dużo do przejścia.

Czego mogę Ci zatem życzyć?

Energii i siły!

Dla naszych czytelników marka OFFme przygotowała specjalną niespodziankę. Jeśli pragniecie nabyć jedną z minimalistycznych torebek, nad którą pracowała jedna para rąk, czyniąc ją wyjątkową – na hasło -kod multirodzice otrzymacie zniżkę w wysokości 10 %.

____________________________________________________________________________________________multirodzice.pl facebook

    • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
    • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
    • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
    • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
    • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj