ZACZNIJ TUTAJ

NAJLEPSZE I NAJWAŻNIEJSZE ARTYKUŁY MULTIRODZICÓW:

JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH BŁĘDÓW POPEŁNIANYCH PRZEZ MŁODE MAMY

“On nie pomaga mi przy dzieciach. Najbardziej żałuję tego, że sama ukręciłam na siebie ten bat: od samego początku odsuwałam go od opieki nad pierwszym dzieckiem, wszystko chciałam robić sama – no i robiłam. Najpierw przy jednym dziecku, a później już przy trójce. Bo na początku, przy pierwszym dziecku chciał pomagać, przy kolejnych już się przyzwyczaił, że ja przecież zawsze sobie daję radę sama”.

MAMY DZIECKO – MAMY KRYZYS! CZYLI PROBLEMY W ZWIĄZKU PO POJAWIENIU SIĘ DZIECKA

“Mówili o Was, że dobrani jak w korcu maku, że dwie połówki jabłka, bo rzeczywiście miałaś wrażenie, że razem ze swoim partnerem stanowicie zgrany team. Przeżyliście ze sobą kawał czasu i podjęliście decyzję o powiększeniu rodziny. Jak wieść gminna niesie, przyjście na świat dziecka oprócz szczęścia przynosi coś jeszcze – kryzys w związku. To właśnie dlatego psychologowie i mądre książki odradzają starania o potomstwo parom, które akurat przechodzą trudne chwile – dziecko bowiem sytuacji nie poprawi, a może jedynie zaostrzyć istniejące już konflikty”.

WYSUSZONY ZIEMNIAK, CZYLI CIAŁO KOBIETY PO CIĄŻY

“Koleżanki ciężarne – nie hejtujcie mnie proszę, bo powiem Wam coś, czego może nie chciałybyście słyszeć. Ciąża nie jest usprawiedliwieniem ani wymówką do spożywania nadmiernych ilości słodyczy, napojów wysokocukrowych, podjadania w nocy. Moim prywatnym zdaniem tzw. „ciążowe zachcianki” to nic innego jak usprawiedliwianie się ciężarnej samej przed sobą, gdy sięga po dwunastego wafelka w czekoladzie. Bo taki stan, bo mogę, bo nie jest się w ciąży co rok”.

NIEDOSKONAŁOŚĆ, CZYLI OJCOWSKIE BŁĘDY, KTÓRYCH TY MOŻESZ UNIKNĄĆ

“Instrukcja obsługi, jaką po pewnym czasie każdy rodzic przypisuje swojemu dziecku, bywa zmienna. Mimo najszczerszych chęci, sprawdzonych rozwiązań, stałych schematów, pojawiają się momenty, w których dogania nas bezsilność. Cały czas jestem pełen podziwu dla Żony. Nie tylko dlatego, że „przechowała” w brzuchu dzieciaczki przez ponad trzydzieści parę tygodni, ale również dlatego, że każdego dnia wychodzi obronną ręką tocząc nierówne „bitwy” z bliźniakami”.

BABY BLUES PO POLSKU

“Nie jestem pierwszą, która w najbliższym otoczeniu urodziła dziecko/dzieci. Schemat był zawsze ten sam: poród, połóg połączony ze świergotaniem i memlaniem o tym, jak cudownie być mamą. Zero narzekań, żadnych oznak zmęczenia czy przygnębienia. Zewsząd tylko to mamuśkowe zachwycanie się nowym stanem, urodą potomka i wszystkim dookoła. Jedna wielka ściema. Czy owe matki nie miały do czynienia z bólem rany po porodzie? Czy ich nie dotknęły odchody poporodowe? Czy od razu wiedziały, jak zabrać się do kąpieli malucha? Bullshit! Nasz piękny kraj nad Wisłą ma to do siebie, że o niepowodzeniach, bólu i chorobach nie wolno mówić głośno. Znacznie lepiej pokazać się od tej lepszej jasnej strony”.

MAMO, TO NIE TAK…

“Mamo, nie zawsze, kiedy staję tuż przy Twojej nodze i trzymam Cię kurczowo rączkami, chcę byś wzięła mnie na ręce. Czasem zwyczajnie chcę się upewnić, że jesteś obok i mogę się na Tobie wesprzeć, kiedy tylko poczuję się nie dość pewnie. Nie odpychaj mnie nogą od siebie i nie mów do osoby, z którą rozmawiasz przez telefon, że jestem wymuszaczem, że znowu się na Tobie uwiesiłem, bo moje małe uszy słyszą…”

CZY PÓŹNIEJ BĘDZIE ŁATWIEJ?

“W swojej krótkiej, ale jednak karierze multiMamy co najmniej kilkakrotnie słyszałam to pytanie: „Czy później będzie łatwiej?”. Mityczne „później” nie zostało nigdy sprecyzowane. Dla każdej początkującej mamy „później” to jest po prostu „nie teraz”. Bo teraz jest ciężko. Teraz nie zawsze odróżniamy dzień od nocy, pory spania od pory karmienia – zarówno dzieci jak i swoich. Teraz padamy ze zmęczenia i niewyspania. I chcemy wiedzieć: Czy później będzie łatwiej???”

PUBLIKOWANIE ZDJĘĆ DZIECI W INTERNECIE – PO CO TO WSZYSTKO?

“Na mojej fejsbukowej tablicy co dzień pojawiają się nowe zdjęcia dzieci znajomych. Już niekoniecznie tego typu, nie tak intymne. Często jednak w zawrotnej ilości. Niczym klatka po klatce oglądam film zatytułowany „Tosia”, „Lilka” czy „Adaś”. Wiem, kiedy każdy z maluchów postawił pierwszy krok, wiem, kiedy chorował, a kiedy w przedszkolu bawił się na balu karnawałowym. Wiem ja i wie kilkuset przypadkowych ludzi. Mogę pozostać odosobniona w tej opinii i zdaję sobie sprawę, że spotkam się z falą oburzenia, krytyki, pukania w głowę i hejtu. Bo w takich czasach żyjemy, bo przecież inni tak robią, bo chcemy pokazać znajomym, jak zmienia się nasze dziecko. Wszystkie te argumenty przemawiają do mnie tylko w części”.

TATO, TO NIE TAK…

“Tato, to nie prawda, że nie doceniam Twojej pracy. Mama ciągle powtarza, że zarabiasz pieniążki i dlatego tak rzadko Cię widuję. Skoro tak dużo pracujesz, musimy ich mieć naprawdę wiele. Czy mogę, Tatusiu, pożyczyć od Ciebie trochę pieniążków i kupić chwilę Twojego czasu, by spędzić go tylko z Tobą? Twoja obecność sprawia, że czuję się kochany…”

SKAZANI NA SIEBIE – JASNE I CIEMNE STRONY POSIADANIA BRATA BLIŹNIAKA

“Kuba i Adam to bliźnięta dwujajowe. Dziś mają 19 lat i darzą się sympatią. Nie zawsze tak było. O wzajemnych uczuciach, błędach rodziców i zmianach we wzajemnych relacjach opowiadają w szczerej rozmowie specjalnie dla multirodziców.pl”

BYCIE JEDYNAKIEM JEST DO BANI!

“Pisząc ten tekst, kieruję się własnym doświadczeniem, a także opiniami znanych mi jedynaków i jedynaczek. Choć moja rodzina nie była patologiczna, a moje dzieciństwo można z pewnością nazwać sielskim – bycie jedynaczką miało wiele minusów. Wiedziałam, że – jeśli tylko zdrowie pozwoli – nie będę mamą jedynaka”.

7 KROKÓW DO SAMODZIELNOŚCI TWOJEGO DZIECKA

“Wyobraźmy sobie wyjście na spacer z tym małym człowiekiem, który pierwszy raz w życiu widzi na oczy najzwyklejszy kamień. Wszystko jest dla Niego nowe, prawdziwe, nieprzewidywalne, ciekawe. Moje dzieci są w tej grupie, która koniecznie musi wszystkiego dotknąć i koniecznie posmakować, a że nie należymy wraz z Żoną do przesadnie sterylnych osób, staramy się nie siać paniki, kiedy ów kamień znajdzie się w dziecięcej buzi, bo to mogłoby przynieść odwrotny skutek”.

JAK MOJE DZIECKO PŁACZE, ZOSTAWIAM JE W ŁÓŻECZKU I WYCHODZĘ DO DRUGIEGO POKOJU

“To się cały czas dzieje. Z pokolenia na pokolenie robimy to swoim własnym dzieciom. Zachowujemy się gorzej niż zwierzęta, bo zwierzęta, kierowane instynktem, reagują na płacz swoich młodych. Zdrowe psychicznie samice ssaków (i nie tylko) dbają o swoje nowo narodzone dzieci często lepiej niż robi to homo sapiens…”

NIE MARNUJ CZASU – PRZYTULAJ!

“Nie rezygnujmy z dotyku. Całujmy, przytulajmy nasze pociechy, póki nam na to jeszcze pozwalają. Czas pędzi nieubłaganie. Już nigdy nie będą takie małe, takie miękkie, takie pulchniutkie. Zawsze jednak pozostaną naszymi dziećmi, dla których ramiona pozostaną szeroko otwarte. Niech będą o tym przekonane na tyle mocno, by zawsze chętnie w te ramiona wpadać”.

GDY POKARMU JEST ZA MAŁO – O TYM SIĘ NIE MÓWI…

“Strome schody w walce o laktację zaczynają się zazwyczaj już w szpitalu – dwukrotnie po dwóch porodach spędziłam każdorazowo tydzień w szpitalu i zdążyłam się napatrzeć nie tylko na swoje problemy laktacyjne, ale i na sytuacje swoich szpitalnych sąsiadek”.

TAK WŁAŚNIE WYGLĄDA MIŁOŚĆ PO POJAWIENIU SIĘ DZIECI

“Jest inaczej. To pewne. Docenić trzeba dobre słowo, wspólne wylegiwanie się na werandzie w ciepłe dni i zrozumienie – że razem dzielimy tę niedolę. Jeśli go braknie, nie doczekamy wspólnie syndromu pustego gniazda. Bo o ile zrujnowany przez dzieci dom można odmalować i wypełnić nowymi meblami, o tyle zrujnowanego związku nie da się naprawić tak łatwo. Zostają zgliszcza”.

GDY MOJE DZIECKO TYLKO ZACZYNA POPŁAKIWAĆ, DAJĘ CZOPEK W TYŁEK I MA ODLOT

“Nieświadomość można jeszcze jakoś tłumaczyć, natomiast nie znajduję litości i tłumaczenia dla rodziców, którzy faszerują swoje mniejsze bądź większe pociechy na potęgę suplementami, kroplami do nosa podrażniającymi śluzówkę, zbijają temperaturę około 38 stopni, z umiłowaniem podają tabletki na kaszel z kodeiną, nie przejmują się zaleceniami, że lek nie nadaje się dla dzieci poniżej 1 lub 3 roku życia”.

MAMO, TO NIE TAK… – CZ.2

“Mamo, czasem mam inne zdanie niż Ty. Wszystko wygląda inaczej z wysoka, skąd patrzysz na mnie, inaczej zaś z mojej pozycji – malutkiego człowieka. Uszanuj moje odmienne od Twojego zdanie. Spróbuj przez chwilę pomyśleć o tym, jak ja postrzegam sytuację. Naprawdę zapomniałaś już jak to jest być dzieckiem?”

PRZEZROCZYSTE MATKI

“Nie chcę oceny, nie życzę sobie spojrzeń spod byka ani rad. Twoje życie – Twoja sprawa. Nawet, jeśli popełnię błędy, będą moje. Jestem jednak przekonana, że to miłość, cierpliwość i obecność wpływają na moją relację z dziećmi, nie to, co powierzchowne i zewnętrzne. Nie godzę się na bycie przezroczystą, głośno upominam się o uwagę i przypominam o swoim istnieniu. Wciąż tu jestem!”

CODZIENNE ŻYCIE MATKI

“Jeśli Twoja matka znowu spytała: Czy Ty na pewno kochasz swoje dzieci, skoro ciągle na nie wrzeszczysz?/ Czy Ty pamiętasz, że jesteś teraz matką?/ Czy Ty w ogóle masz sumienie?”

SKĄD BIORĄ SIĘ DZIECI NIEŚMIAŁE, ZAKOMPLEKSIONE, NIECIERPLIWE, NIEUFNE, AGRESYWNE?

“Wszyscy wiemy, skąd biorą się dzieci. Zastanawia nas jednak coś zupełnie innego. Mianowicie, nie potrafimy odpowiedzieć sobie na pytanie: skąd biorą się dzieci nieśmiałe, zakompleksione, niecierpliwe, nieufne, agresywne. Odpowiedź znalazła Maria Montessori, poszukiwał jej również Janusz Korczak. Interpretacji ich słów i metod było już wiele. Oto jedna z nich. Moja. Zastanów się przez chwilę, w którym domu wychowuje się Twoje dziecko? Pierwszym czy drugim?”

MATKĘ ZAWSZE COŚ OMIJA…

“Wszystko mnie omija. Wszystko. Imprezy. Spotkania towarzyskie. Premiery teatralne, kinowe. Kolejne tytuły książek. Egzotyka. Drink z palmą. Tajska restauracja z najlepszym pad thai. Kiedy ostatni raz? Dawno…”

DOMOWE SPOSOBY NA ZWIĘKSZENIE ODPORNOŚCI U DZIECI

“A gdzie w tym wszystkim multiMama? MultiMama podaje kolejne dawki lekarstw, przygotowuje inhalacje, głaszcze, przytula dzieci na zmianę lub jednocześnie, koi troski i łzy, robi ulubioną herbatkę, wymyśla coraz nowsze (czytaj głupsze) zabawy, gotując, piorąc oraz sprzątając równocześnie. Przecież jakoś trzeba spędzić ten „cudowny” czas w domu”.

„JESTEŚCIE OD URODZENIA NASZYM CUDEM” – ROBERT KOSZUCKI WRACA DO PRZESZŁOŚCI I DO DZIECIŃSTWA Z BRATEM BLIŹNIAKIEM U BOKU

“Zawsze słyszę tylko jedno: Jestem z was dumny, dumna. Jesteście od urodzenia naszym cudem”.

MATKA GABRIELA OD WYLIZANEJ PODŁOGI

“Dawno temu natknęłam się w Internecie na mem przedstawiający kobietę wyczerpaną po całym dniu sprzątania. Podpis brzmiał „Kobieta może spokojnie zasnąć, bo wylizała swój dom.”. I od razu uderzyłam się w pierś – to są słowa o mnie! A raczej, wtedy były…”

„ZOBACZ, WSTYDU NIE MA, ŻE TAK WYSTAWIA CYCKI!” – BLASKI I CIENIE KARMIENIA PIERSIĄ

“Dziecko też człowiek, najeść się musi. Kto z Was nie zgłodniał nigdy w miejscu publicznym, niech pierwszy rzuci kamień! Szkoda, że tak mało jest zrozumienia szczególnie ze strony starszych kobiet. Przecież one też kiedyś były w naszej sytuacji. Tu, niestety, sprawdza się stare powiedzenie – zapomniał wół, jak cielęciem był…”

WYRODNA MATKA – CZYLI MATKA W DOMU, DZIECKO W PRZEDSZKOLU

“Słyszałam ostatnio rozmowę dwóch matek, które krytykowały trzecią. – Co z niej za matka. Sama ma wolne, ale dziecko do szkoły przyprowadza. Ba, nawet byłam świadkiem zdziwionych min, kiedy matka w przerwie świątecznej przyprowadziła dziecko do szkoły. Posypały się od razu komentarze ze strony matek idealnych, które przecież po świętach wzięły urlop, żeby dziecko się po świetlicach nie szlajało”.

MATKA TEŻ CZŁOWIEK

“Pojawienie się dziecka wywraca świat rodziców do góry nogami. W najśmielszych marzeniach nie wyobrażali sobie, co ich czeka. Nocno-dzienne płacze i marudzenia, problemy z kupą i ulewaniem, budzeniem się (lub nie) na jedzenie spadają na nich jak grom z jasnego nieba”.

MAMO… KOCHAM CIĘ! SŁYSZYSZ?!

„Ile razy siedziała obok mnie właśnie w tym fotelu na werandzie i piła razem ze mną naszą ulubioną kawę…? W samotności nie smakuje już jak wtedy”.

MAMO, TATO, GORĄCO MI! – KILKA SŁÓW O PRZEGRZEWANIU DZIECI

“Czy towarzyszyły Wam kiedyś wątpliwości, czy aby Wasza pociecha jest ubrana adekwatnie do pogody? Za zimno, za gorąco, rosa, wiatr, deszcz? Ja waham się prawie codziennie, zadając sobie odwieczne pytanie – długi czy krótki rękaw?”

ZABURZENIA INTEGRACJI SENSORYCZNEJ U DZIECI

“Jeśli dziecko jest niezdarne, ma problemy z koordynacją ruchową, źle się zachowuje, ma problemy z koncentracją czy zasypianiem. Warto zastanowić się czy nie ma ono zaburzeń integracji sensorycznej. Jak można mu pomóc?”

JESTEM KOBIETĄ. MOGĘ WSZYSTKO.

“Ranek. Ubieramy się. Czeszemy włosy. Zakładam gumkę na cienki blond kosmyk, chcę dołożyć spinkę. Moja córka mówi: Po co ta spinka? Przecież bez niej też jestem ładna. Bum! Walnęło mnie prosto w czoło. Odpowiadam: Oczywiście, nie chciałam, żeby włosy wpadały Ci do oka. Spinki nie zakładamy”.

JAK ZACHĘCIĆ DZIECKO DO JEDZENIA WARZYW?

“Warzywa i owoce powinny stanowić podstawę zdrowej diety. Również diety twojego dziecka. Ale jak to zrobić gdy dziecko kręci nosem na ich widok? Szczególnie warzywa nie mają szans z innymi produktami. Jak zachęcić dziecko do jedzenia warzyw? Oto 5 sposobów!”

CZĘSTO PODNOSIŁA NA NAS RĘKĘ…

“Nigdy nie mówiła – może kiedyś, ale nie pamiętam już kiedy. Teraz wydawała polecenia, komendy. Jeśli nie chcieliśmy czegoś zrobić, bo przecież dopiero otworzyliśmy oczy, a w dodatku było ciemno i padał deszcz – wtedy zaczynała nas szarpać, popychać i tarmosić”.

ZACHOWANIA SUICYDALNE DZIECI I MŁODZIEŻY – SAMOOKALECZENIE, DEPRESJA, MYŚLI SAMOBÓJCZE

“Spotkałam się ostatnio z koleżankami pracującymi w rozmaitych placówkach oświatowych. Zgodnie stwierdziłyśmy, że samookaleczenie, depresja czy myśli samobójcze młodych ludzi, z którymi jeszcze jakieś 10 lat temu spotykałyśmy się rzadko – dzisiaj powoli stają się naszą codziennością. Niemal każda z nas odbyła szkolenie organizowane przez dyrektorów placówek na temat postępowania z uczniami o zachowaniach suicydalnych”.

ZA KAŻDYM RAZEM…

“Za każdym razem, kiedy cienki głos prosi mnie o obecność podczas zabawy, bycie w pobliżu i już mam ochotę wymyślić jakąś wymówkę, bo przecież to strata czasu…”

SAMOTNE RODZICIELSTWO

“Nazwijmy go Michaś. Nadwrażliwy chłopiec, troszeczkę zniewieściały. Sympatyczny i uprzejmy, bardzo kulturalny. Na jednej z lekcji omawiamy fragment książki – narrator zżyty mocno ze swoim ojcem. Michaś podnosi rękę i mówi: A ja nie mam taty. Nawet nie wiem, czy żyje, nie wiem jak się nazywa. W oczach Michasia pojawiają się łzy”.

“A TO ROBOT MAMY” – I O CO TYLE HAŁASU?

“Nie wmawiajmy dzieciom od kołyski, że chłopcy mają umysły ścisłe, więc dla nich dedykowane są wszelkiego rodzaju zabawki typu roboty i zajęcia typu podboje kosmosu, natomiast w tym czasie dziewczynki mogą się zająć domem, lalkami, ewentualnie jednorożcami i kuchnią, bo do tego predysponowane są kobiety. Bo mogą – oczywiście mogą się tym zająć, jeśli chcą. Ale równie dobrze mogą na równi z chłopcami konstruować modele, obserwować przez lunetę gwiazdy i planety czy uczyć się robotyki”.

BLW – OCZEKIWANIA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ

“Czytam relacje świeżo upieczonych rodziców, którzy nie mogą się już doczekać rozszerzania diety. Nie chcą dawać dzieciom burych papek, bo dziecko samo ma wybierać co i ile zje. Karmienie łyżeczką nie rozwija samodzielności i jest staromodne”.

CZYM JEST POZYTYWNA DYSCYPLINA? – 5 WAŻNYCH ZASAD

“Bez relacji między rodzicem a dzieckiem – relacji szczerej, autentycznej, serdecznej i pełnej miłości, nie naprawimy sytuacji, nie skorygujemy pewnych zachowań. Karą? Owszem, pozytywna dyscyplina nie zaprzecza, że kara działa tu i teraz, ale podkreśla, że patrząc długoterminowo nie buduje silnego człowieka, tylko zastraszoną marionetkę, która teraz daje się kierować silniejszemu rodzicowi, potem silniejszemu koledze, szefowi itd. Marionetki nie mają poczucia własnej wartości, nie mają własnego zdania, nie mają marzeń i sił do ich realizacji. Czy takie marionetki chcemy wychować? – to pytanie retoryczne. A jak inaczej? – to pytanie konkretne”.

SKANDYNAWSKIE WYCHOWANIE DZIECI – O CO TAK NAPRAWDĘ CHODZI? #1

“Dlaczego oni nie ubierają dzieci grubo, gdy jest mróz? Dlaczego propagują wychowanie bez kar, klapsów itp.? Skąd to się wzięło, że dają dzieciom zimną wodę z kranu? Że niemowlaki śpią w wózkach w siarczysty mróz? Dlaczego trzylatki chodzą w pieluchach, a pięciolatki dostają prawdziwe gwoździe i młotki do zabawy? Spróbuję przede wszystkim wyjaśnić Wam, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi i skąd się to wzięło”.

MAMO, TATO! WYLOGUJ SIĘ DLA MNIE!

“Nie chcę oglądać bajki, wolę spędzać czas z mamą, która jest taka zabawna i wesoła, jeśli tylko znajduje dla mnie chwilkę. Nie jem więc, tylko czekam aż do mnie przyjdzie. Kto lubi jeść w samotności? Mama jednak rozmawia, śmieje się i gestykuluje, nie patrząc nawet w moją stronę. Tato schodzi na dół, wstał nieco później. Mam nadzieję, że dołączy do mnie przy posiłku. Jednak daje mi szybkiego całusa w nos, a potem informuje, że musi jeszcze trochę popracować. Zamyka się w pokoju, którego nie znoszę. To pokój dorosłych, w którym mają postawione komputery. Tam pracują. Tylko dlaczego tak długo? Czasem oglądają tam filmy, czasem czytają coś na swoich komputerach. Każą mi się wtedy pobawić samemu, bo to pokój dorosłych”.

MAM DWA LATKA – ŚWIAT MOIMI OCZAMI

“Świat oczekuje ode mnie, abym umiał już składać zdania, jeść widelcem, łyżką i pałeczkami. Abym przede wszystkim trafiał do celu, czyli do buzi, bez usmyrania nosa i uszu. Świat oczekuje, żebym przestał rzucać wszystkim co wpadnie w moje ręce. Szkoda, bo to mój popisowy numer”.

SKANDYNAWSKIE WYCHOWANIE DZIECI – SYTUACJE KRYZYSOWE I STAWIANIE DZIECIOM WYMAGAŃ #4

“W tym poście opowiem Wam, jak Norwegowie reagują w sytuacjach kryzysowych, czyli gdy dziecko zachowuje się nieodpowiednio, np. bije inne dzieci, coś komuś zabiera, krzyczy, chce coś, czego nie może dostać. Opowiem też w jaki sposób stawiają oni swoim dzieciom wymagania”.

SKANDYNAWSKIE WYCHOWANIE DZIECI – DLACZEGO SKANDYNAWSCY RODZICE MAJĄ WIĘCEJ LUZU? #6

“Dlaczego norweskie dzieci mają więcej swobody podczas zabawy? Rodzice uważają, że dziecko samo musi się nauczyć samokontroli. Musi upaść, przewrócić się i wyciągnąć wnioski, bo instruowanie go nie da wiele. Dlatego norweskie matki nie biegają za dziećmi na placach zabaw i nie krzyczą, żeby nie wchodziły na drzewo. Wychodzą z założenia, że jeśli dziecko jest w stanie gdzieś wejść, to jest też w stanie zejść”.

_________________________________________________________________________________________

    • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
    • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
    • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
    • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
    • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!