Ciągłe niewyspanie czyli rzeczywistość młodych rodziców

Kolejna nieprzespana noc za nami. Znów krew puściła się z nosa. Jak funkcjonować w pracy i w domu? Czy nasz organizm na pewno to przetrzyma? Czy możemy sobie jakoś pomóc? Te i podobne pytania zadają mi nasze czytelniczki, moje znajome i zadaję je sobie sama. Moje córki przez ostatnie 16 miesięcy przespały zaledwie dwie noce. Co za tym idzie – od prawie półtora roku wszyscy członkowie rodziny funkcjonują jak somnambulicy – niby na jawie, a jednak jakby we śnie. Rozmawiam z panią doktor Bogną Bartkowiak: rezydentem medycyny rodzinnej, a także lekarzem medycyny estetycznej.

p-bognaPani doktor, młodzi rodzice, a w szczególności rodzice bliźniąt i wieloraczków mają ten sam problem: nagle ich życie, w którym sen zajmował mniej więcej 25% doby, zostaje drastycznie ograniczony. Pojawiają się: zmęczenie, rozdrażnienie, obniżona koncentracja. Jakie zmiany zachodzą wówczas wewnątrz organizmu?

Brak snu lub jego zmienne pory prowadzą do chaosu w organiźmie. Zaburzony biorytm – nienaturalne pory i natężenie światła podczas snu prowadzą do zmiany ilości wydzielania melatoniny, co uruchamia lawinę dalszych hormonalnych konsekwencji i przemian. Naukowcy zbadali już dobrze fazy prawidłowego snu. Proces ten polega na naprzemiennym występowaniu fazy REM (rapid eye movement – faza szybkich ruchów gałek ocznych oraz fazy SEM, czyli slow eye movement – (faza wolnych ruchów). Odkryto także, że fazy te układają się w cykle trwające mniej więcej 1,5 godziny. W tym czasie występują obie fazy, jednak na początku snu więcej zajmuje faza snu głębokiego, czyli faza SEM, a im bliżej pobudki tym więcej jest fazy REM – snu płytkiego, podczas której doświadczamy snów. Dzieci potrzebują więcej fazy REM, ponieważ podczas niej uczą się i przetwarzają informacje zdobyte w ciagu dnia, dlatego zazwyczaj śpią dłużej.

Kiedy powinniśmy się zaniepokoić? Czy istnieje objaw, będący sygnałem, że nasz organizm jest skrajnie wycieńczony i powinniśmy jednak znaleźć sposób, by choć odrobinę zwiększyć ilość snu np. wymiennie z partnerem czuwając przy dziecku (o ile nie posiadamy bliźniąt)?

Nasz organizm sam mówi nam, czego potrzebuje, jeżeli przysypiamy w ciagu dnia, to wiadomo, że jesteśmy niewyspani. Sygnałem alarmowym będzie obniżenie odporności, czyli większa skłonność do infekcji. Może to skutkować chorobą całej rodziny i jeszcze mniejsza ilością snu…. Należy także pamietać, iż badania dowiodły, że człowiek prowadzący samochód ma bardziej spowolnione reakcje, gdy jest niewyspany niż gdy znajduje się pod wpływem alkoholu.

Niektórzy z nas sypiają po 4,5 godzin w ciągu nocy, śpiąc snem nieprzerwanym. Ja należę jednak do grupy śpiących, co prawda, 6,7 godzin – jednak z kilkoma pobudkami. Kto z nas będzie bardziej zmęczony? Czyj organizm ucierpi mocniej?

Najnowsze badania dowodzą, że człowiek w sile wieku powinien spać nieprzerwanie od 6 do 8, starszy już od 5 do 7. Ważna jest ciągłość snu, ponieważ jak wspomniałam, na początku snu śpimy najgłębiej, po czym następuje stopniowe spłycanie snu. Samoistne wybudzenia następują podczas fazy REM, dlatego najzdrowiej jest spać długość czasu równą wielokrotności jednego cyklu snu. Tak więc odpowiadając na pytanie: lepiej jest spać nieprzerwanie 4,5 h niż dłużej, a z przerwami.

Czy można mówić o trwałych skutkach kilkunastomiesięcznej „bezsenności z przymusu”?

Badania dowodzą, że bezsenność może stać się przyczyną depresji, nadwagi, otyłości, cellulitu, cukrzycy typu drugiego, nadciśnienia tętniczego, a nawet nowotworów. Mówimy tu jednak o długoletnim braku snu występującym niezależnie od naszej woli. Niedosypianie z powodu posiadania małego dziecka nie powinno stać się przyczyną uszczerbku na zdrowiu.

Spróbujmy zatem zastanowić się, czy i co można zrobić, by dodać sobie odrobiny energii, poprawić nastrój – skoro nie ma przed nami nadziei na rychłą zmianę trybu życia?

Polecam sport, jakikolwiek, byleby trwał 35-45 minut, np. basen, przejażdżka na rowerze, orbitrek na siłowni. Ruch podwyższa poziom endorfin – tzw. hormonów szczęścia oraz “wypłukuje” niekorzystne dla nas substancje krążące w naszym organiźmie, obniża poziom stresu i zdenerwowania.

A może istnieją suplementy, specjalne składniki diety, które zrekompensują nam brak snu?

Suplementów zdecydowanie nie polecam. Należy przestrzegać stałych pór posiłków, pamiętać, aby śniadanie było bardzo pożywne. Odżywiać się zdrowo – unikać fast-food’ów, konserwantów, barwników itp. Zbilansowana dieta, z dużą ilością warzyw i owoców, odpowiednie nawodnienie – minimum 2 litry dziennie wody mineralnej niegazowanej z dodatkiem np. kilku kropel soku z cytryny, sprawią, że będziemy się czuli świetnie.

Pamiętam doskonale, jak przez trzy dni z rzędu podczas egzaminów gimnazjalnych mojemu koledze Wojtkowi krew puszczała się z nosa. Wyjaśnił mi, że jest skrajnie zmęczony, bo urodziła mu się córka i nie sypia zbyt wiele. Czy rzeczywiście to reakcja na brak snu?

Nie. W takim przypadku powinien zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu, który przeprowadziłby wywiad i zrobił potrzebne badania. Przyczyna krwawienia z nosa może być błaha jak przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach, ale może nią też być niedobór witamin czy nowotwór.

Wieczorna kąpiel sprzyja dobremu wypoczynkowi malucha w nocy czy wręcz przeciwnie – pobudza go do dalszego działania?

Każde dziecko jest inne. Zazwyczaj jeżeli rodzic jest spokojny, dziecko rownież bez strachu podda się kąpieli. Czasami minie trochę czasu zanim przywyknie. Niemniej dziecko należy kąpać wieczorem. Ciepła woda dla malucha ma zdecydowanie większe działanie wyciszające niż pobudzające.

Nadzieja umiera jako ostatnia. Wszyscy rodzice malutkich dzieci wierzą, że już niedługo nastąpi ten wyczekiwany moment i ich pociechy zaczną przesypiać całe noce. Czy zna pani doktor inne niż kąpiel sposoby na wyciszenie malucha, zmniejszenie liczby nocnych pobudek u dzieciaków, które nie budzą się już na posiłek w nocy?

Na pewno ważne są rytuały. Codziennie należy robić tak samo. O stałej porze kąpiemy dziecko, potem czytamy lub opowiadamy bajkę, gasimy światło. Przy łóżeczku stawiamy butelkę wody, aby mogło się napić w nocy. Konsekwentnie nie zabieramy malucha ze sobą do łóżka. Nawyki utrwalają się po 21 dniach. Wytrwałość to klucz do sukcesu.

Czy my, rodzice- zombie niespokojnych maluchów, możemy liczyć na jakąś złotą radę albo słowa pocieszenia?

Dziecko jest lustrem naszych emocji. Polecam trzymać się kilku słów: miłość , pozytywne nastawienie, spokój i wytrwałość, a ten czas minie szybciej niż się wydaje.

Serdecznie dziękuję za rozmowę i cenne wskazówki.


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring! :-)
Podziel się:

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj