w , , , , ,

Wszystkomająca Dolina Charlotty Resort & Spa 4*, czyli obiekt, w którym doba jest zbyt krótka

Dolina Charlotty Resort & Spa

Czego najbardziej nie lubicie podczas wakacji?

Nie, nie pytam o pogodę, ale o obiekty, w których się zatrzymujecie. Jednym z aspektów wyjątkowo irytujących mnie osobiście jest poszukiwanie kolejnych atrakcji, które mogłyby zainteresować moje córki, bo przecież ileż można leżeć na plaży – lub chodzić po górach?

Pytaliście nas o miejsce, w którym wszystko byłoby wystarczająco blisko, zajęcia byłyby przewidziane na pogodę i niepogodę, a animacje odbywały się nie tylko od święta – mamy dla Was coś lepszego – wszystko dostępne na terenie obiektu, ba, kupując odpowiedni pakiet, część wstępów otrzymujecie już w jego cenie.

Mowa o położonym na ogromnym obszarze – jest to bowiem aż 120 hektarów – dodatkowo z najczystszym powietrzem w Polsce – Dolinie Charlotty Resorcie & Spa w Strzelinku.

Zacznijmy od położenia, by od razu rozwiać wątpliwości tych, którzy powiedzą, że pokonają trasę nad morze, a nad morzem nie będą. Otóż z samego hotelu w miejscowości Strzelinko samochodem dostaniecie się np. do jednej z moich ukochanych miejscowości – Ustki w niecałe dwadzieścia minut. Podobnie rzecz ma się z pobliskimi Rowami czy Darłowem. Jeśli zaś nie zamierzacie odpalać samochodu, czeka na Was cała moc zajęć na miejscu: jezioro, kajaki, rowerki wodne, które skutecznie zatrzymają was na terenie Doliny Charlotty.

Idąc dalej: macie do wyboru różne opcje zakwaterowania: jest obiekt SPA, a w nim 90 pokoi. Nasz był wyjątkowo komfortowy i przytulny z dobrze wyposażoną łazienką – mieliśmy tu bowiem kosmetyki, ręczniki, szlafroki, pantofle hotelowe, suszarki do włosów.

Macie jednak także możliwość spędzenia pobytu w domach na drzewie, blisko natury oraz hotelowego zoo. Trzecią możliwość stanowi Rybaczówka, która już z zewnątrz nas urzekła, jest to bowiem urokliwy dom położony na wodzie – moje córki już zaplanowały nam tam kolejny pobyt. W Rybaczówce znajdziecie bowiem przytulny salon z kominkiem, trzy pokoje i przede wszystkim…znajdujecie się na wyspie, do której prowadzi urokliwy pomost. Krajobraz dokoła niczym z bajki.

Jak widzicie, każdy znajdzie zapewne coś, co sprosta jego oczekiwaniom. Swój drugi dom znalazł tu między innymi znany gitarzysta Carlos Santana, w apartamencie Doliny Charlotty relaksował się Jared Leto i wielu innych artystów.

Powiecie, że to nie jedyny obiekt na sporym terenie i z wieloma opcjami kwaterowania do wyboru. Prawda. Przejdźmy więc zatem do tego, od czego zaczęłam. Do atrakcji. A tych jest w obiekcie tak wiele, że przyznaję szczerze, iż nasz pięciodniowy pobyt nie wystarczył, by skorzystać ze wszystkich w pełnym wymiarze. Skupmy się więc na nich.

Basen z brodzikiem oraz strefa SPA

Hotelowy basen nie jest ogromny, ale za to woda w nim, co dla nas – rodziców – jest bardzo istotne – jest wyjątkowo ciepła. Powiedziały o tym moje córki, które zawsze narzekają na zbyt niskie temperatury. Po drugie znajdziecie strefę dla maluszków ze słonikową zjeżdżalnią. Co zwróciło moją uwagę to: mnóstwo gadżetów do pływania: deski, makarony, piłki, koła – moje córki pływają już samodzielnie, jednak inni hotelowi goście korzystali z chęcią z udogodnień.

Podczas gdy Wasze dzieci pływają i akurat ich nie pilnujecie, możecie skorzystać z saun: parowej, suchej oraz sauny z aromaterapią.

Jeśli nie jesteście ich fanami, polecam relaks w jacuzzi oraz skorzystanie z orientalnych zabiegów SPA jak rytuał miłości, rytuał balijski całego ciała oraz wiele innych. Warto nadmienić, że trwają prace nad stworzeniem w Dolinie Charlotty wyjątkowej części wzorowanej na architekturze, stylu i klimacie wyspy Bali.

Tuż nad basenem znajduje się sala fitness, z której korzystał, jak zwykle, nasz multitata – i było to dla niego spore udogodnienie – w pierwsze dni niepogody, w pozostałe mógł bowiem biegać na zewnątrz dokoła jeziora w otoczeniu lasu i delektować się ciszą oraz czystym powietrzem. Ścieżki rowerowe oraz ścieżki spacerowe to niewątpliwie jedna z większych zalet obiektu. Możecie, nie wychodząc poza dolinę, do woli przemieszczać się pomiędzy jej atrakcjami.

Kolejne miejsce, którego Wasze dzieci z pewnością nie mogą ominąć to Zoo Charlotta. Nie jest to minizoo, jakim szczycą się niektóre z obiektów, lecz ogromny ogród zamieszkiwany przez rodzime gatunki, ale i zwierzęta z Afryki, Ameryki Południowej czy Australii. Nasze dziewczynki zachwyciły kangury, makaki japońskie, lemury, ostronosy. Jest też słynna już kapibara, gibbon czy lama. Osobny wybieg przygotowano dla żubrów. Żubrowisko zajmuje pokaźny teren. W wielu pakietach pobytowych wstęp do zoo oraz Bajkowej Krainy macie już w cenie.

Bajkowa kraina to miejsce, gdzie dzieci przemieszczają się pomiędzy kolejnymi historiami, dobrze im znanymi: jak Pinokio, Czerwony Kapturek czy Królewna Śnieżka – wszystkim wyrzeźbionym bohaterom towarzyszą żywe zwierzęta. Była to niewątpliwa frajda.

Skorzystaliśmy także z opcji wodnego zoo safari. Łódką przepływacie między dziewięcioma wyspami, na których żyją gatunki typowe dla Ameryki Południowej, Australii, Afryki. Podczas rejsu usłyszycie wiele ciekawostek na temat życia każdego z gatunku, największą przyjemnością dla dużych i małych był spacer po wyspie Madagaskar, gdzie na wolności żyje gromada lemurów.

Poranek kolejnego dnia spędziliśmy w fokarium i mieliśmy przyjemność poznać jego mieszkańców podczas treningu medycznego – brak tłumów i fachowe podejście trenerek sprawiło, że była to przyjemność dla naszych córek i nas samych. Piotrek, Wiking, Marcel, Singu i Stig skradli serca publiczności.

Kiedy pogoda nie dopisuje, Wasze pociechy mogą skorzystać z dwóch sal zabaw. Jedna, dla młodszych – z klockami, zabawkami, puzzlami – dostępna do późnych godzin wieczornych. Druga – małpi gaj – stąd nie mogliśmy wyciągnąć naszych córek nawet w dni słoneczne. Trampolina, basen z kulkami, tory przeszkód oraz ściana wspinaczkowa – to tylko kilka z wielu atrakcji.

Pierwszego dnia pobytu, kiedy pogoda nie dopisywała, mieliśmy okazję przyjrzeć się bliżej Rock Pubowi hotelowemu, który ma mocno rockowy charakter. To tutaj bowiem gościły gwiazdy światowej sceny muzycznej podczas kilkunastu Festiwali Legend Rocka odbywających się w amfiteatrze Doliny Charlotty. Znajdziecie tutaj zdjęcia uczestników festiwali, klimatyczne rysunki na ścianach oraz dwa tory do gry w kręgle i stół do gry w bilard. Nasza rodzinka chętnie skorzystała także z tej formy rywalizacji. Wypijecie tu dobry trunek, posłuchacie muzyki, nasz pobyt przypadł na rozgrywki Euro 2024, wiec znalazła się tam i strefa kibica.

Do dyspozycji gości jest też zewnętrzny – sporych rozmiarów plac zabaw oraz boisko do siatkówki w jego bliskim sąsiedztwie. Tutaj także można spędzić wiele godzin, jeśli tylko Waszym dzieciom nie brakuje wyobraźni.

Idźmy dalej – jeśli starczy Wam w ogóle czasu – polecamy Wam przyjrzeć się programowi animacji na czas Waszego pobytu. My braliśmy udział w grze terenowej, turnieju wiedzy o bajkach, mini disco oraz projektowaniu strojów balowych. Dziewczyny chętnie spędzały czas z animatorkami z Sali Jaśmin. Są także zajęcia dla dorosłych i całych rodzin – również na basenie.

Recenzja staje się powoli przydługa… pozwolę sobie więc jedynie nadmienić jeszcze o niesamowitej kuchni oraz udogodnieniach.

Restauracja hotelowa serwuje dania kuchni polskiej i nie tylko. Śniadanie w formie bogatego bufetu otrzymujecie w cenie pobytu, obiadokolacja jest dodatkowo płatna, ale zachęcamy Was do skorzystania. Naprawdę dawno nad polskim morzem nie widziałam tak dużego wyboru potraw. Pyszne gnocchi z boczniakami, paleta past, rewelacyjne sezonowe pierogi z truskawami, live cooking każdego poranka, mnóstwo owoców, ciast, deserów, moja ulubiona panna cotta – jeśli ktoś ma czelność narzekać – uważam to za bardzo niesprawiedliwe wobec całego zespołu. Jest pysznie!

Ostatni punkt recenzji pobytowej to udogodnienia dla dzieci – łazienki przy salach zabaw z jasnymi oznaczeniami, stołeczki w łazienkach, stołeczki do karmienia w restauracji, sztućce i talerzyki dla maluchów, każdego dnia kasza manna na śniadanie. Z pewnością rodzice dzieci młodszych i starszych będą mieli tutaj wszystko, czego potrzeba.

Co ciekawe także psy są traktowane z należytym szacunkiem: mają swoje miski z wodą, otrzymują drobiazg przy kwaterowaniu. Są naprawdę mile widziane i mają gdzie pobiegać.

Kochani – byliśmy w Dolinie Charlotty Resorcie & Spa po raz pierwszy, ale już wiem, że jest to miejsce, które na pewno polecę znajomym i do którego będę chciała wrócić, bo nieważne, o jakiej porze roku to będzie – tutaj moje córki będą miały tyle zajęć, że może naprawdę zabraknąć doby, a że większość z aktywności odbywa się na powietrzu, które tutaj jest dodatkowo tak czyste, to tym chętniej wrócę.

Wszystkomająca Dolina Charlotty Resort & Spa przyciąga rodziny z dziećmi, a ja już przekonałam się, dlaczego. Teraz Wasza kolej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

GIPHY App Key not set. Please check settings

    Jaki kolor ścian do białych mebli w pokoju dziecięcym?

    Integracja Technologii IT z Życiem Rodzinnym