Nie edukacyjne zabawy dla dzieci – bo fantazja jest od tego, żeby bawić się na całego!

4 tydzień kwarantanny właśnie dobiega końca. Układanie puzzli z kat. 3+ rozpoczęła już nawet moja niespełna 8-miesięczna córka, zaś podczas porannej wizji lokalnej czyt. siedząc na parapecie, mój syn rozpracował, że sąsiad z góry jeździ na zakupy zawsze o tej samej porze. Jednym słowem NUDA, dzięki której mobilizujemy się, aby nasz każdy dzień był choć odrobinę urozmaicony. Poniższe propozycje zabaw nie należą do takich, które można z dumą zaprezentować na stronie z modnym dopiskiem „edukacyjne”. Zabawy należą raczej do serii „niezapomniane klasyki” i zawsze sprawdzają się w pochmurne dni oraz teraz, kiedy podłoga stała się naszym jedynym placem zabaw.

  1. BAZA

Poduszki i koc rozłożone pod stołem, przy kanapie, na łóżeczku, gdzie tylko fantazja nas poniesie. Czasem baza jest schronem dla komandosów, innym razem garażem dla samochodów lub zwyczajnym domkiem z kołderką i mleczkiem dla kotka. Z początku aranżowaliśmy temat bazy, teraz wyobraźnia syna dyktuje pomysły.

  1. MYJNIA SAMOCHODOWA

Kolejny klasyk. Mydło w płynie, gąbeczka (pocięta na kawałki), ogromny ręcznik, miska z wodą, długa szczotka. Najpierw dokładnie myjemy wszystkie opony resoraków, następnie karoserię itd. Później wymiana wody, płukanie, suszenie (suszarką do włosów) oraz polerka.

  1. PLASTELINA/CIASTOLINA + KOLOROWY MAKARON

Lepimy niedźwiadki, jeżyki, babcię i dziadzia. Rączki i kolce dorabiamy z makaronu lub innych dodatków.

4. GOTOWANIE ZUPKI

Wysoki garnek (pokrywce mówię nie), cicha plastikowa chochla (aby nie zwariować), lekki dzbanek z dzióbkiem (idealny do przelewania), sitko, inne naczynia (ważne, by były różnorodne pod względem wagi i rozmiaru), odrobina wody oraz groch/makaron/ryż. Kiedyś pozwoliłam obierać cebulę, ponieważ syn sam o nią poprosił. Obowiązuje wszelka dowolność. Nakłaniamy, by zupkę podawać jak w rzeczywistości w miseczce z łyżką i serwetką. Rzadko bawię się z dzieckiem w gotowanie na podłodze, raczej bacznie obserwuję. Uwielbiam zabawy wspierające samodzielność dziecka. W duchu jednak kwiczę ze śmiechu nad tym jak bardzo jestem podglądana przez syna w kuchni – z przejęciem daje mi skosztować swojej zupki, pyta czy może dodać bazylii, prosi o kropelkę wody, sam zadaje sobie pytania. Odbicie 1:1!

  1. WESELE (SZNUR SAMOCHODÓW)

Resorakom trzeba nadać życie, a że mamy ich sporo wymyślamy przeróżne historie. Jakiś czas temu postanowiłam zaangażować wszystkie auta z naszej domowej kolekcji. Zatem za mąż wychodzi córka rolnika. Wlot wszystkie traktory rozstawiają się w linii. Wybrankiem jest strażak, a goście głośno trąbią i podśpiewują „HEJ, WESELE” (który to już dzień kwarantanny? SETNY?). Peleton zamyka policja i zabawa gotowa. Dzieci uwielbiają układać i przekładać swoje zabawki, dobudowanie do tego prostej historii stanowi frajdę dla każdego.

  1. SAMOCHÓD Z KOSZA NA PRANIE

Fotel z poduszki, światła z czołówki, kierownica z gałązki sztucznego kwiatka przymocowana sznurkiem jutowym, koła wycięte z papieru i przyklejone taśmą (musi być też zapasowe – sąsiad z góry ma takie). Jeździmy z misiem na kolanach, tankujemy benzynę bidonem rowerowym i – uwaga –  podpinamy kable, ponieważ padł nam akumulator (z życia wzięte „mamusia zapomniała wyłączyć radyjka”). Przy tej zabawie trochę się zmęczę, jednak z wielką chęcią zabiegam o nią, ponieważ brak ruchu niebezpiecznie odczuwam na swoim ciele.

Jestem przeciekawa Waszych propozycji spędzania wolnego czasu. Posiłkujecie się internetem czy jednak odkopujecie kultowe, ponadczasowe figle z podwórka? Sama pamiętam słynną zabawę w chowanego i bezkonkurencyjną kryjówkę w babcinej szafce z pierzyną. 

Kiedy zmęczenie daje się we znaki, a sytuacja w domu napięta jak struna, warto rozładować emocje podczas sprawdzonych zabaw. Po kilku minutach wspólnego „brysiania” oraz kilku(nastu) głębszych wdechach i wydechach każda stresowa sytuacja maluje się już zupełnie z innej perspektywy.

____________________________________________________________________________multirodzice.pl facebook

    • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
    • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
    • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
    • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
    • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!
Podziel się:

Klaudia Natonek - nauczycielka języka angielskiego wykonująca swój zawód z wielkim zamiłowaniem. Z całego serca wierzy w dzisiejszą młodzież i każdego dnia za biurkiem stara się rozbudzać jej potencjał. Obecnie etatowa mama Jasia i Lilki, kierująca się filozofią rodzicielstwa bliskości, zafascynowana skandynawskim podejściem do wychowania, w którym to samodzielność dziecka stanowi fundamentalny element. Wśród znajomych - promotorka fotelików RWF tyłem do kierunku jazdy. Prywatnie odlicza dni (miesiące lub lata) do wymarzonej podróży z mężem na Zanzibar.

Skomentuj