Ząbkowanie – jak je przeżyć i nie zwariować

Tysiące a może miliony rodziców na całym świecie zauważyły dziś w buzi swojego malca biały, ostry punkt. „Jest pierwszy ząbek! Jaki ostry, zobacz!” – tak zapewne brzmiały ich okrzyki radości. Radość, radością, ale ile płaczu i nieprzespanych nocy ten błahy biały punkcik kosztował?

Pierwsze objawy

U nas zaczynało się klasycznie – dzieci stawały się marudne, niespokojne, wkładały wszystko do buzi i strasznie się śliniły. Stałym elementem stroju naszej małej panny były śliniaki. Na szczepienie, imieniny cioci czy na zwykły spacer – śliniak musiał być! Nadmiar śliny podrażniał wrażliwą skórę buzi, przez co wokół ust pojawiała się czerwona wysypka. Na szczęście, młodszy potomek ślinotoku nam oszczędził. Do tego dochodził okresowy brak małego już i tak apetytu, pojawiała się gorączka, biegunka. A przy wyrzynaniu zębów trzonowych u obu naszych pociech zjawiał się znienawidzony przeze mnie katar, dodatkowo maluchy ciągnęły się za uszy.

Kiedy?

Ząbkowanie jest sprawą indywidualną, ale kolejność pojawiania się ząbków jest podobna u większości dzieci.

Kolejność wyrzynania zębów mlecznych:

Ząb

Miesiąc życia

Zęby dolne

siekacze przyśrodkowe (jedynki)

6-8

siekacze boczne (dwójki)

7-9

kły (trójki)

16-23

trzonowce pierwsze (czwórki)

13-18

trzonowce drugie (piątki)

23-31

Zęby górne

siekacze przyśrodkowe (jedynki)

8-12

siekacze boczne (dwójki)

9-13

kły (trójki)

16-22

trzonowce pierwsze (czwórki)

13-19

trzonowce drugie (piątki)

25-35

Jak pomóc naszemu dziecku?

Ilu rodziców i ile niemowląt tyle metod. Moim zdaniem nie ma żadnej stuprocentowej. Trzeba cierpliwie zacisnąć swoje niemleczne zęby i … PRZECZEKAĆ. Kiedyś przecież w końcu te wyczekane białe perły wyjdą na światło dzienne i będą służyć naszemu berbeciowi aż do czasu mniej więcej podstawówki.

A na poważnie, dzieciątku pomóc może:

  1. Dobry gryzak

Pamiętajcie o zasadzie umiaru, mniej znaczy więcej. Lepiej jeden sprawdzony, zdrowy gryzak niż sterta plastikowego badziewia. Pamiętajcie, że plastikowe gryzaki mogą zawierać wiele szkodliwych dla zdrowia substancji (BPA, ftalany itp.), a dzieci należą do istot szczególnie wrażliwych. A może naturalny gryzak z drewna klonowego?

  1. Schłodzone jedzenie

Ach, jaką ulgę może przynieść Waszemu dziecku kawałek schłodzonej w lodówce surowej marchewki, którą da się wymasować obolałe dziąsła. Oczywiście marchewkę możecie zastąpić jakimś, także schłodzonym, owocem.

  1. Masowanie dziąseł

Tak, tak! Rodzice, dajcie dziecku trochę pogryźć Wasze palce.

  1. Miłość

Tulenie, noszenie, przytulanie – to chyba w naszym przypadku najlepszy lek na całe zło.

Na co uważać?

W aptece znajdziecie wiele środków, reklamy zaleją Was informacjami o lekach na ząbkowanie. Nie dajcie się zwieść, nie ma czegoś takiego jak lek na ząbkowanie. Powszechne żele z lidokainą przyniosą dziecku chwilową ulgę, ale należy przestrzegać podanego przez producenta dawkowania. Żel to też lek! Przedawkowanie lidokainy może mieć opłakane skutki. Jeszcze groźniejsze są żele z benzokainą, które oficjalnie w Polsce nie są dopuszczone do sprzedaży, ale czego to nie można znaleźć w Internecie, prawda?

Syropy przeciwgorączkowe i przeciwbólowe są dostępne bez recepty, ale nie wlewajcie ich bez opamiętania w Wasze dzieci. Oj, znam ja takich rodziców. Pociecha płacze – syrop, marudzi – syrop, budzi się w nocy – syrop. To LEK, nie soczek, podawajcie go z rozwagą.

A takie metody jak zawieszanie dziecku biżuterii z bursztynu, podawanie leków uspokajających czy smarowanie dziąseł alkoholem wybijcie sobie z głów, multiRodzice drodzy!

Finał i co dalej?

Kiedy ujrzycie światełko w tunelu (tak, mam na myśli ten wyczekany biały kieł), pomyślcie, że pierwsza jaskółka wiosny nie czyni. Przed Wami i Waszymi maluchami jeszcze kilka mleczaków, które pojawią się w mniejszych lub większych bólach. I pamiętajcie o higienie jamy ustnej nie tylko od pierwszego ząbka, ale od pierwszych dni życia Waszego szkraba.

I jeszcze słowo do rodziców „nawetniezauważyliśmykiedypojawiłysięzęby” – macie farta, zazdroszczę!


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!
Podziel się:

Nauczycielka języka polskiego w jednej z krakowskich szkół podstawowych. Szczęśliwa żona i mama trzyletniej Anieli oraz rocznego Kajetana. Pasjonatka aranżacji wnętrz w stylu skandynawskim stale zmieniająca wystrój swego domu. Wielbicielka podróży, literatury, filmu oraz szybkich samochodów. Kocia mama wrażliwa na los bezdomnych zwierząt. A także miłośniczka zdrowego jedzenia stale ukrywająca się przed dziećmi z kostką czekolady w ustach.

Skomentuj