Poczytaj mi mamo, poczytaj mi tato, czyli Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci

Narodziny najbardziej znanego Duńczyka, Hansa Christiana Andersena od pięćdziesięciu czterech lat znane są na całym świecie także jako Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci.

Nie bez powodu wybrano tę datę, wszak baśnie autorstwa Andersena są poznawane przez dzieci z całego świata od wielu pokoleń. To także dobry moment, by przypomnieć sobie, jak ważna jest literatura w rozwoju każdego małego człowieka i czas, w którym przypominać powinniśmy o roli książki w życiu każdego dziecka.

Co ciekawe, co roku święto organizuje inny kraj i nadaje mu inne hasło. Polska organizowała Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci w roku 1979r. pod hasłem „Książka moim oknem na świat”.

Aby propagować czytelnictwo wśród najmłodszych organizowana jest corocznie akcja społeczna Cała Polska Czyta Dzieciom, która uświadomić ma, jak ważne jest, by każdego dnia co najmniej dwadzieścia minut wygospodarować na tę czynność.

Badania naukowe jasno dowodzą, że wspólne czytanie nie tylko rozwija wyobraźnię malucha, ale przede wszystkim uczy je myślenia, pozwala na wzbogacanie słownictwa, buduje więź między dzieckiem a rodzicem.

Książki pozwalają lepiej rozwijać się – szczególnie w sferze emocjonalnej, mają działanie terapeutyczne, a zatem pełnią istotną funkcję w wychowaniu. Samo kształtowanie nawyku czytania jest także niezwykle ważne, by przygotować dziecko do późniejszej nauki w szkole i zdobywania wiedzy.

Baśnie, także te autorstwa Andersena uwrażliwiają na piękno, pozwalają przeżyć niezwykłe przygody, uczą empatii wobec drugiego człowieka. Czy w dzisiejszym zabieganiu dorośli znajdują jeszcze czas, by czytać swoim pociechom? Jak wygląda poziom czytelnictwa wśród najmłodszych? Odpowiada Dagmara Witek, nauczyciel bibliotekarz:

Z badań przeprowadzonych  przez Bibliotekę Narodową na temat poziomu stanu czytelnictwa w Polsce wynika że czytamy mało ( co najmniej jedną książkę w ciągu roku przeczytało tylko 38% Polaków) , w obecnej rzeczywistości, gdzie przede wszystkim jesteśmy zorientowani na przyjemności, unikanie wysiłku i na osiąganie celów przy jak najmniejszym nakładzie pracy z naszej strony, trudno jest nas przekonać do sięgania do kultury wyższej, kultury języka, która wymaga z naszej strony myślenia, refleksji czy budowania relacji między ludźmi. Nastawieni jesteśmy na komercję i coraz bardziej niewybredną rozrywkę, trudno mówić zatem o tym, czy czytanie jest Nam tak naprawdę potrzebne?!

Odpowiedź jest jedna…TAK, jest nam ta czynność potrzebna. Ludzie, którzy czytają, nie tylko są lepiej wykształceni, są zdrowsi emocjonalnie, mają większy zasób słownictwa, niczym nie ograniczoną wyobraźnię, a przede wszystkim uczą się swobodnego wypowiadania się i wyrażania własnego zdania, a nie oddania własnego umysłu w posiadanie tym, którzy zarabiają na jego bierności czy lenistwie.

Dlatego tak ważne jest, aby Rodzice mądrze i rozsądnie wspierali swoje dzieci w korzystaniu z dóbr cywilizacji, ale i zachęcali je do korzystania z innych źródeł, z których można czerpać przyjemności.

Jak zachęcić dzieci do czytania? – najlepiej na swoim przykładzie! Od najmłodszych lat dzieci podpatrują dorosłych, ich zachowania, ich relacje z innymi. Uczą się od nas, dorosłych… jeżeli My sami nie przekażemy, a co najważniejsze, nie pokażemy im, że czas poświęcony na czytanie książki jest przyjemnością, to Oni tego nie przyjmą do wiadomości.

Najlepszą rzeczą, jaką Rodzice mogą zrobić dla swoich dzieci, jest codzienne głośne czytanie im. Naprawdę wystarczy 15-20 minut dziennie. Wyrobienie tego nawyku nie jest trudne, wymaga tylko chęci ze strony rodzica. Jeżeli poświęcimy trochę naszego czasu na wspólne, wieczorne czytanie, to nie tylko nie będzie to czas stracony, ale zaowocuje, tym, że nasze dziecko będzie szczęśliwe, radosne i z chęcią w przyszłości będzie sięgać po coś do czytania.

Szanowni Państwo, czytajmy dzieciom to, co sami z chęcią przeczytamy…. jeśli wybierzemy książkę, którą z trudem czytamy, to nie będzie to czas przyjemny dla Nas, a tym bardziej dla Dziecka.

Dzieci bardzo dobrze wyczuwają nasze emocje i nasze zaangażowanie… zauważą, jak nam nie będzie sprawiać przyjemności czytanie czegoś co nas męczy…Powiedzmy sobie szczerze… to My też, a nie tylko nasze dzieci, mamy mieć radość z tego, co czytamy… Bo czytanie to najlepsza inwestycja w jego przyszłość. A regularność to jedna z najważniejszych zasad czytania, bo buduje jego człowieczeństwo i pomaga w budowaniu pozytywnych relacji między dziećmi i rodzicami.

Zatem, zanim wybierzemy książkę z myślą o dziecku, zapoznajmy się z tym, co oferuje rynek wydawniczy. Bo to My jesteśmy kreatorami dzieciństwa naszych pociech i to My jesteśmy najlepszą zachętą do sięgania po książki. Niech zobaczą nas z książką.

W obecnym czasie, czasie pandemii, gdzie częściej pozostajemy w domu, możemy częściej proponować dzieciom poczytanie lub posłuchanie książki w formie audiobooka lub e-booka, nawet jeśli mu się nie spodoba to porozmawiajmy o tym: Nie podoba Ci się? Ale dlaczego? Konkretnie co?

I tu przechodzimy do wyboru książki. Jakie książki będą zachęcać do czytania?

Można by powiedzieć, że proste, łatwe i przyjemne…Ale jak wybrać, skoro wybór jest tak ogromny? Przy wyborze odpowiednich i ciekawych książek możemy kierować się reklamami wydawnictw, opiniami blogerów książkowych, czy po prostu wybrać się do biblioteki i tam zasięgnąć rady bibliotekarza, ale dziecko samo musi się przekonać, jakich historii chce posłuchać, sam musi stać się poszukiwaczem….pomóżmy mu odkryć, to co sprawi mu radość.

Przyznajmy szczerze, dużą rolę odgrywa reklama i odpowiedni moment…Nagłośnienie danej książki, pomaga w dotarciu do odbiorcy. Następnie dużą rolę w odbiorze książki robi ekranizacja.

Chociaż przy ekranizacji trudno mówić o kreowaniu wyobraźni czy pokładów fantazji, bo dostajemy wizję reżysera, ale z drugiej strony w jakiś sposób pomaga w dotarciu do czytelnika, bo kierowani ciekawością podejmujemy „grę” z reżyserem w odbiorze książki. Porównujemy z naszym odbiorem. Czasami jesteśmy zaskoczeni pozytywnie, a czasami nie… jeżeli wcześniej widzimy film chcemy się przekonać, czy jest wierny książce i sięgamy po nią.

Niezależnie od tego, jaką książkę wybierzemy my, czy nasze dziecko, pamiętajmy o tym, że wspólna lektura może stać się lekcją wartości, które my zaszczepiamy naszym dzieciom.

Bo dzieci tak naprawdę, jeżeli pokażemy im, że warto sięgnąć po książkę i spróbować ją przeczytać, to to zrobią. Nie można w pewnym uproszczeniu zakładać, że dzieci ograniczają się tylko i wyłącznie do czytania lektur, owszem czytają je, bo „muszą”, abo i nie… , ale sięgają po inne….może przy wyborze kierują się okładką, kolorowymi ilustracjami, czy opinią rówieśników, ale czytają…

Może jest to niewielki odsetek, ale jest i to powinno napawać nas optymizmem i nadzieją, że umiejętność czytania nie zaniknie… W czym pomagają nam także instytucje, fundacje czy inne inicjatywy upowszechniające czytelnictwo, takie jak: Biblioteka Narodowa „Instytut książki”, „Aktywne czytanie.pl” oraz wspomniana już Fundacja „ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”.

Źródła:

Koźmińska, I. ; Olszewska, E.: Z dzieckiem w świat wartości. Warszawa,2007

Koźmińska, I. ; Olszewska, E.: Wychowanie przez czytanie. Warszawa,2010

https://www.bn.org.pl/download/document/1529572435.pdf [dostęp 07.01.2021]

http://www.bc.ore.edu.pl/Content/791/T23_15%2C+M.+Antczak%2C+Czy+m%C5%82odzie%C5%BC+lubi+czyta%C4%87.pdf [dostęp 07.01.2021]

https://www.portal librus/artykul/Nastolatek z nosem w książce, czyli jak zachęcić młodzież do czytania [ dostęp 07.01.2021]

____________________________________________________________________________________________multirodzice.pl facebook

    • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
    • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
    • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
    • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
    • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj