Wszystko nas nie dotyczy, dopóki nas nie zacznie dotyczyć

Jako nie-fanka polskiej piłki nożnej mogę powiedzieć jedno – zawsze kibicuję naszym podczas mistrzostw i łączę się z narodem w nadziei, że wyjdziemy z grupy i zdobędziemy upragnione podium. W ten czas nie jestem ignorantką próbującą udowodnić wszystkim, że nie mamy szans. I pokuszę się o słowa, że po przegranym meczu odczuwam wielki zawód. Jak na nie-fankę to naprawdę dużo. 

Jako osoba z poza środowiska medycznego, która nie ma bladego pojęcia o polimerazach, mutacjach i innych reakcjach łańcuchowych, nie dyskutuję z mądrzejszymi ode mnie głowami, a co ważniejsze nie ignoruję ich zaleceń. Zasiadam grzecznie na podłodze z synem, układam puzzle, buduję tipi i szukam niedźwiedzia. Tyle, albo aż tyle, mogę zrobić dla tych, którzy teraz naprawdę potrzebują przemieścić się z punktu A do B.

Swój ślad na klamce oddajemy lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom, wolontariuszom, chorym, kobietom w ciąży, których „komfort” kwarantanny nie obowiązuje.

Wszystko nas nie dotyczy, dopóki nas nie zacznie dotyczyć.

W moim mieście środki ostrożności zostały podjęte dość szybko i radykalnie. Po pierwszym dniu wstępnej kwarantanny Prezydent zwrócił się do młodzieży, w trosce o zdrowie ich dziadków, by pozostali w domach i przeczekali ten czas z dala od galerii i zatłoczonych miejsc. Następnie Miejski Zarząd Nieruchomości Komunalnych zamknął na kłódkę wszystkie place zabaw, przypominając jednocześnie, że kwarantanna to nie ferie. Wobec takich działań nie pozostaje nic innego, jak otworzyć własny plac zabaw o łącznej powierzchni użytkowej 45 m2.

Na „studenckie” dywagacje przyjdzie czas, kiedy usiądziemy na ławce w parku i będziemy się przekonywać do swoich racji z odległości mniejszej niż 1,0 m.

Chciałbyś zjeść świąteczne jajko z całą rodziną przy wspólnym stole? Zależy Ci, aby tegoroczni maturzyści ze spokojną głową przystąpili do egzaminu dojrzałości? Czekasz na majówkowy wypad połączony z wieczornym grillem? Masz nadzieję, że zaplanowany urlop nie zostanie przesunięty, a rezerwacja domku nie przepadnie?

Jeśli na powyższe odpowiedziałeś/aś twierdząco, to #zostanwdomu, aby już wkrótce #wyjsczdomu.

____________________________________________________________________________multirodzice.pl facebook

    • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
    • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
    • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
    • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
    • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!
Podziel się:

Klaudia Natonek - nauczycielka języka angielskiego wykonująca swój zawód z wielkim zamiłowaniem. Z całego serca wierzy w dzisiejszą młodzież i każdego dnia za biurkiem stara się rozbudzać jej potencjał. Obecnie etatowa mama Jasia i Lilki, kierująca się filozofią rodzicielstwa bliskości, zafascynowana skandynawskim podejściem do wychowania, w którym to samodzielność dziecka stanowi fundamentalny element. Wśród znajomych - promotorka fotelików RWF tyłem do kierunku jazdy. Prywatnie odlicza dni (miesiące lub lata) do wymarzonej podróży z mężem na Zanzibar.

Skomentuj