Pierwsza pomoc dla niemowląt i dzieci – lektura obowiązkowa dla wszystkich rodziców!

Statystyki są bezlitosne. Niemal 3/4 wypadków z udziałem niemowląt i małych dzieci ma miejsce w ich domu lub poza nim – jednak gdy maluchy znajdują się pod opieką swoich rodziców czy prawnych opiekunów. Po włączeniu radia lub telewizji słyszymy zatrważające historie o uduszeniach, oparzeniach, urazach głowy czy szczególnie w okresie wakacyjnym – utonięciach. Co zrobić, by nie stały się one naszym udziałem? Jak zachować się w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia? Te i inne pytania zadaję Piotrowi Fijoł– ratownikowi medycznemu, członkowi zespołu karetki reanimacyjnej, medycznemu przedstawicielowi Dowództwa Sił Zbrojnych w Afganistanie, a także zdobywcy Kilimanjaro.

Piotrze, trochę się napatrzyłeś, pracując w karetce pogotowia… Na podstawie zebranych przez lata doświadczenia, możesz określić, do jakich wypadków z udziałem dzieci i niemowląt dochodzi najczęściej?

14455993_681142788702837_671153568_oWypadki spowodowane przyczynami zewnętrznymi, niezwiązanymi z czynnikami chorobowymi, stanowią poważne zagrożenie dla dzieci i młodzieży. W 2015 roku były one przyczyną ponad 1000 zgonów dzieci w Polsce. Najczęściej dochodziło do wypadków komunikacyjnych, samookaleczeń oraz utonięć. Znaczna liczba zgonów dzieci spowodowana jest utonięciami, przy czym w ostatnich latach uległa ona dużemu obniżeniu we wszystkich kategoriach wiekowych (w roku 2014 liczba utonięć dzieci wynosiła 34 i była o 55,0% niższa niż w roku 2008). Według statystyk Policji w 2015 roku w Polsce miało miejsce 2 820 wypadków drogowych z udziałem dzieci w wieku 0-14 lat. W zdarzeniach tych 70 dzieci poniosło śmierć, a 3 078 doznało obrażeń. W stosunku do roku 2014 zmalała: liczba wypadków o 390 (-12,1%), liczba zabitych dzieci o 10 (-12,5%) i liczba rannych dzieci o 431 (-12,3 %). Wypadkom drogowym najczęściej ulegają dzieci w wieku 7-14 lat (liczba zabitych i rannych dzieci w wieku 7-14 lat w 2010 roku wyniosła odpowiednio: 78 i 3 340, zaś w 2011 roku: 70 i 3 171).Można przypuszczać, że jest to spowodowane przede wszystkim faktem zwiększenia samodzielności tej grupy wiekowej, szczególnie w zakresie dojazdu lub dojścia do szkoły czy też spędzania wolnego czasu w gronie rówieśników. Najwięcej wypadków drogowych z udziałem dzieci ma miejsce w województwach: śląskim, małopolskim i mazowieckim. Generalnie jeśli chodzi o wypadki drogowe z udziałem dzieci z roku na rok jest coraz bezpieczniej. Placówki edukacyjne to miejsca, w których dochodzi bardzo często do wypadków z udziałem dzieci. I mimo, że są to wypadki nienależące do śmiertelnych czy ciężkich, to jednak mogą mieć one poważne konsekwencje zarówno w rozwoju fizycznym, jaki psychicznym najmłodszych.

Czy, Twoim zdaniem, można by niektórych z tych sytuacji uniknąć? Zapytam wprost: ile z nich to wina niefortunnego zbiegu okoliczności, a za ile ponoszą winę nierozsądni rodzice?

Agnieszko, jeśli mowa o stanach zagrożenia życia naszych najmłodszych pociech, których przyczyny mogą być różne: wypadek komunikacyjny, potrącenie, upadek, utonięcie, porażenie prądem, zadławienie, okaleczenie ostrym narzędziem czy też zatrucie trującą rośliną – zawsze przyczyną zajścia takich sytuacji jest brak opieki, odpowiedzialności czy też zainteresowania osób dorosłych. Dziecko, które jest pasażerem, nie ma wpływu na to, czy rodzic, który kieruje pojazdem jest pod wpływem alkoholu … a zdarzały się takie sytuacje. Niestety!

Mało kto wie, że jak bardzo poważnym problemem są samobójstwa dzieci w naszym kraju. Jak podaje UNICEF znaczna liczba samobójstw jest popełniania bowiem przez młodych ludzi pod wpływem stanów depresyjnych, które ze względu na brak dostępu do profesjonalnej pomocy, braku wiedzy rodziców i nauczycieli o symptomach poprzedzających akt samobójczy, utrudniają prowadzenie działań prewencyjnych. I choć liczba samobójstw wykazuje w Polsce tendencję zniżkową, to nadal plasuje się na bardzo wysokim poziomie. W 2011 roku na swoje życie targnęło się ponad 300 dzieci, z tego 87,1% było w wieku 15-19 lat.

Odpowiedzialność osób dorosłych za zdrowie i życie najmłodszych powinna uwzględniać edukację w zakresie pierwszej pomocy przedmedycznej. Edukacja pierwszej pomocy przedmedycznej, wykształca nie tylko konkretne umiejętności w zakresie medycznym, ale poszerza wyobraźnię, sprawia że jesteśmy bardziej świadomi tego, co może się wydarzyć. Medycyna ratunkowa i medycyna katastrof w tym pierwsza pomoc – kieruje się zasadą – należy być przygotowanym nie tylko na to, co się wydarzy, ale również na to, co może się wydarzyć… Jestem przekonany, że wiele wypadków, nieszczęśliwych zdarzeń z udziałem najmłodszych, mogłoby nie mieć miejsca, gdyby osoby dorosłe były bardziej świadome i przygotowane na ewentualne zajścia. Oczywiście władza w państwie powinna zapewnić ku temu możliwości, stwarzając odpowiednie programy edukacyjne. Oczywiście zdarzają się osoby dorosłe, które są jak ja to nazywam „ niereformowalne” tzn. nie są w stanie zapewnić sobie i przede wszystkim dziecku wystarczającej opieki.

Na co, w szczególny sposób, winniśmy zwrócić uwagę, gdy wracamy ze szpitala z noworodkiem do domu? Na co zwrócić uwagę, opiekując się niemowlakiem?

Najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa i miłości, a jeśli chodzi o kwestię medyczną, to kontrolowanie prawidłowego wzrostu psycho-somatycznego niemowlęcia. Jednym z ważniejszych elementów opieki w tym okresie jest zapewnienie przez rodziców stabilności i powtarzalności. Poczucie bezpieczeństwa rodzi się z wielokrotnie powtarzanych zachowań, trafnie zaspokajających potrzeby i obniżających napięcie u dziecka. Stąd tak dużą wagę należy przykładać do karmienia (gdy dziecko jest głodne), do przytulania (gdy potrzeby fizjologiczne są zaspokojone, a dziecko mimo to jest pobudzone) oraz do wszystkich tych zachowań, które są odpowiedzią na potrzeby dziecka. Rolą matki w tym okresie jest skierowanie swojej wrażliwości na dziecko i skupienie się na odczytywaniu sygnałów płynących od niego. W kolejnych miesiącach życia niemowlę zaczyna samodzielnie dążyć do osiągnięcia lub utrzymania bliskości z mamą. Staje się coraz bardziej aktywne, a swoje zachowania zaczyna kierować do jednej, wybranej osoby (zwanej figurą przywiązania, którą najczęściej jest mama). Dziecko staje się, na przykład, zdolne do celowego chwytania lub przytrzymywania matki, kieruje do niej uśmiech, wyciąga do niej ręce. Jest to okres, w którym dziecko staje się również inicjatorem kontaktów z opiekunem, tzn. samo zachęca mamę do zabawy czy przytulania, „wołając” ją lub wyciągając do niej rączki. To bardzo ważny moment w rozwoju dziecka. W zależności od tego, czy rodzice odpowiadają na tę inicjatywę i na jakie zachowania dziecka reagują, uczy się ono sposobów nawiązywania relacji z innymi ludźmi w późniejszym życiu. Niemowlę w tym wieku nie jest jeszcze zdolne do regulowania własnego napięcia, tzn. nie potrafi się samo uspokoić czy poradzić sobie ze stresem. To zadanie pozostaje nadal w rękach mamy i ma bardzo duże znaczenie dla funkcjonowania emocjonalnego dziecka w jego późniejszym życiu. Zadanie rodziców, to chronienie przed nadmierną stymulacją dziecka – długotrwałe niezaspokajanie jego potrzeb, prowadzące do silnego pobudzenia i krzyku wpływa bardzo niekorzystnie na rozwój emocjonalny. W sytuacji, gdy dziecko jest pobudzone, rodzic powinien coś zrobić, aby obniżyć napięcie malucha: nakarmić, przewinąć, nawiązać kontakt, przytulić itp. Wielokrotnie powtarzające się sytuacje, w których dziecko doświadcza ukojenia, stanowią podstawę do rozwijania zdolności samodzielnego regulowania napięcia i przewidywania, że utrata równowagi jest chwilowa i zakończy się ponownym komfortem. Ma to ogromny wpływ na późniejsze nastawienie do świata, ludzi i samego siebie – daje poczucie bezpieczeństwa i możliwości samodzielnego kierowania swoim życiem. Do zadań opiekuna należy również wzmacnianie pozytywnych reakcji dziecka. Odpowiadanie na uśmiech niemowlęcia, reagowanie na zaproszenie do kontaktu fizycznego i odzwierciedlanie (naśladowanie) jego pozytywnych reakcji emocjonalnych prowadzi do wzajemnego wzmacniania przyjemnych odczuć. Wspólny śmiech, łaskotki, zabawy – to wszystko są sytuacje, które wzmacniają dziecko i prowadzą do lepszego rozwoju układu nerwowego. Rodzic pozwala również dziecku zapoznawać się z nowymi bodźcami. W nowych, nieznanych sytuacjach kieruje napięciem dziecka (np. biorąc na ręce, uspokajając, wskazując sposoby postępowania) tak, aby pozostało ono w równowadze i nabierało pozytywnego nastawienia do nowych sytuacji. Takie doświadczenia dają dziecku możliwość angażowania się w coraz więcej różnorodnych sytuacji, a to zwiększa jego chęć do poznawania świata i kontaktów z innymi ludźmi.

Bardzo ważne jest aby w kontrolować prawidłowy rozwój fizyczny :

1 miesiąc – wrodzone odruchy ssania, odruch Moro, odruch stania, unosi podbródek w leżeniu na brzuchu

2 miesiąc – początki turlania się, obraca głowę w kierunku przedmiotu leżącego obok , koordynacja wzrokowo – ruchowa, celowe sięganie po przedmioty

3 miesiąc – początki pełzania, siedzi z podparciem, sięga po przedmioty, trzyma sztywno głowę i ją obraca, Kontroluje zamykanie i otwieranie oczu

Oczywiście mógłbym wymienić przykładowy rozwój fizyczny dziecka do 12 miesiąca życia. Ale sądzę, że każdy rodzic uzyska pełną informację od lekarza lub sam doczyta to, co go interesuje.

Niemowlę dorasta i już siedzi albo stoi przed nami roczniak. Gdzie w naszych domach czy mieszkaniach znajdują się potencjalne źródła zagrożenia jego zdrowia? Może zwrócisz nam uwagę na coś mniej oczywistego niż kanty stołów czy elektryczne gniazdka?

Dobre pytanie. Małe dziecko jest ruchliwe, żywiołowe i wszędzie go pełno. W każdym mieszkaniu jest mnóstwo rzeczy niebezpiecznych dla dzieci. Na upadki, otarcia, narażone są dzieci, które dopiero zaczynają raczkować. W mieszkaniu należy zabezpieczyć wszystkie ostre krawędzie, o których wspomniałaś, schować wszystkie przedłużacze, nie stawiać gorących naczyń na krawędziach blatów, doniczki z kwiatami odpowiednio zabezpieczyć, z podłogi usunąć przesuwające się chodniki, pochować środki chemiczne, ostre narzędzia, baterie, zastosować odpowiednie zabezpieczenia na klamki, gniazdka, szuflady. Dobrym rozwiązaniem jest zakupić do wanienki matę antypoślizgową. Dla najmłodszych można wybrać krzesełko do kąpieli.

Ufff, zrobiłam wszystko, o czym wspominasz. Chciałabym stworzyć z Tobą mini poradnik podstawowych kroków, które rodzice powinni podjąć – poza wezwaniem pogotowia – w przypadku: zadławienia, poparzenia i urazu kończyny albo zjedzenia substancji uznawanej za trującą?

Dobrze. Zatem po kolei:

Zakrztuszenie

Zapewnij bezpieczeństwo sobie i osobie poszkodowanej, zachęcaj poszkodowaną osobę do kaszlu i nieustannie obserwuj, co się dzieje z dzieckiem, Wołaj o pomoc, jeżeli kaszel jest nieefektywny. Pierwsza Pomoc u przytomnego dziecka: Jeśli dziecko jest przytomne, ale nie może kaszleć lub kaszel jest nieefektywny,: wykonaj 5 uderzeń w okolice między łopatkową. Jeśli uderzenia w okolice między łopatkową są nieskuteczne, wykonaj 5 uciśnięć klatki piersiowej u niemowląt, a u dzieci uciśnięcia nadbrzusza. Obróć dziecko na wznak głową skierowaną w dół. Aby to bezpiecznie wykonać, połóż dziecko na wolnym przedramieniu i obejmij ręką jego potylicę. Utrzymuj dziecko leżące głową skierowaną w dół (lub w poprzek) na twoim przedramieniu opartym o udo. Wyznacz miejsce jak do uciskania klatki piersiowej (dolna połowa mostka około szerokość jednego palca powyżej wyrostka mieczykowatego). Wykonaj 5 uciśnięć klatki piersiowej podobnie jak podczas RKO (resuscytacji krążeniowo-oddechowej), ale wykonaj je gwałtowniej i z mniejszą częstotliwością. Po wykonaniu uciśnięć klatki piersiowej lub nadbrzusza należy ponownie ocenić stan dziecka. Jeśli przedmiot nie został usunięty i poszkodowany jest wciąż przytomny, konieczne jest wykonywanie sekwencji uderzeń w okolicę między łopatkową i uciśnięcia klatki piersiowej (u niemowląt) lub uciśnięcia nadbrzusza (u dzieci). Należy zadzwonić lub wysłać kogoś po pomoc, jeśli ona jeszcze nie dotarła. Na tym etapie działań nie należy zostawiać dziecka samego. Niedrożność dróg oddechowych u nieprzytomnego dziecka Jeśli dziecko z niedrożnymi drogami oddechowymi jest nieprzytomne lub traci przytomność, należy położyć je na twardej, płaskiej powierzchni. Następnie należy zadzwonić lub wysłać kogoś po pomoc, jeżeli ta nadal nie dotarła. Na tym etapie działań nie należy zostawiać dziecka samego. Powinno się postępować w następujący sposób: Udrożnij drogi oddechowe. Otwórz usta dziecka i poszukaj widocznych ciał obcych. Jeśli widzisz jakiekolwiek, podejmij jednorazową próbę usunięcia poprzez wygarnięcie palcem, nie usuwaj nic na ślepo ani nie powtarzaj próby wygarnięcia, gdyż może to spowodować wepchnięcie ciała obcego głębiej do krtani i być przyczyną urazu. Oddechy ratownicze: Udrożnij drogi oddechowe poprzez odchylenie głowy i wysuniecie bródki, a następnie podejmij próbę wykonania 5 oddechów ratowniczych. Oceń efektywność każdego oddechu, jeśli nie spowoduje on uniesienia się klatki piersiowej, popraw pozycję głowy przed wykonaniem następnej próby. Uciśnięcia klatki piersiowej i RKO: Podejmij 5 prób wykonania oddechów ratowniczych, jeżeli nie spowodują one żadnej reakcji (poruszanie się, kaszel, spontaniczny oddech), przejdź do uciśnięć klatki piersiowej bez uprzedniej oceny krążenia. W przypadku uciśnięć klatki piersiowej prowadzonych przez jednego ratownika zalecane jest wykonanie tej procedury opuszkami dwóch palców. Jeżeli jest dwóch lub więcej ratowników, należy użyć techniki dwóch kciuków i dłoni obejmujących klatkę piersiową niemowlęcia. Należy umieścić kciuki jeden obok drugiego w dolnej połowie mostka (jak powyżej), ułożone końcami w kierunku głowy niemowlęcia. Pozostałe rozpostarte palce obu dłoni obejmują dolną część klatki piersiowej, a końce palców podtrzymują plecy niemowlęcia. W obydwu metodach należy uciskać dolną część mostka tak, aby obniżyć mostek o około jedną trzecią głębokości klatki piersiowej.

Dziecko powyżej pierwszego roku życia: Należy umieścić nadgarstek jednej ręki w dolnej połowie mostka (jak powyżej). Konieczne jest uniesienie palców, aby upewnić się, że nie uciska się żeber. Należy ustawić się pionowo nad klatką piersiową poszkodowanego, wyprostować ramiona i uciskać tak, aby obniżyć mostek o około jedną trzecią głębokości klatki piersiowej. W przypadku większych dzieci lub drobno zbudowanych ratowników łatwiej będzie to osiągnąć przy użyciu dwóch rąk ze splecionymi palcami.

Oparzenie

Iº – zaczerwienienie skóry, ból

IIº – zaczerwienienie skóry, ból, pęcherze

IIIº – martwica głębokich warstw skóry,

W przypadku oparzenia dróg oddechowych ( np. dziecko wyniesione z pożaru, wybuch gazu) mogą wystąpić: • duszność • kaszel, stridor • przyspieszone bicie serca • ból w klatce piersiowej.

Pierwsza pomoc: • usunąć źródło ciepła • zdjąć ubranie • jeśli ubranie przykleiło się do skóry nie zrywać za wszelka cenę , schładzać (zraszać) zimną wodą – uwaga na wychłodzenie dzieci • oparzenie zabezpieczyć jałowym opatrunkiem – wskazany opatrunek hydro-żelowy . Jeżeli powierzchnia oparzenia jest duża lub istnieje podejrzenie oparzenia dróg oddechowych – Wezwij karetkę pogotowia.

Uraz kończyny

Objawy: • ból, obrzęk • nietypowe ułożenie (przemieszczenie się części kostnych)

trzeszczenie • nieprawidłowa ruchomość • punktowe rany

Pierwsza pomoc: W razie otwartego złamania założyć jałowy opatrunek, kończynę unieruchomić w pozycji zastanej (nie prostować, nie nastawiać, nie zginać), nie podawać doustnych środków p. bólowych, przy urazach nóg – pozycja leżąca z uniesioną kończyną

Zatrucie/ podejrzenie zjedzenia: trutki na insekty, trującego grzyba, leku

Pierwsza pomoc: wezwać karetkę, zachować opakowania po lekach, środkach toksycznych, kontrolować czynności życiowe.

Jak skomentujesz doniesienia mediów z okresu letniego na temat bezsensownych śmierci w Bałtyku? Znajdziesz coś na usprawiedliwienie rodziców, którzy mimo ostrzeżeń ratownika i wywieszonej czerwonej flagi, wybierają kąpiel? Ja w odniesieniu do nich stosuję jedynie niecenzuralne epitety, choć jestem zwolenniczką filozofii, że tyle siebie znamy, ile nas sprawdzono…

Życie mnie nauczyło, aby nie komentować doniesień mediów. Dla mnie to jednak szok!!! Odebrałem w życiu 4 porody w bardzo ciężkich warunkach, wszystkie z sukcesem – Narodziny dziecka są dla mnie CUDEM!!! Śmierć dziecka jest dla mnie tragedią człowieczeństwa… również mam ochotę użyć niecenzuralnych epitetów… Widzisz Agnieszko, ratownicy ostrzegali… Pomimo ich apelu rodzice udali się na plażę, to była ich odpowiedź na ich apel (odpowiedzialność). Odpowiedzieli ignorancją, bezmyślnością, głupotą, za którą teraz przyszło im płacić największą karę… Każdy ponosi odpowiedzialność za swoje decyzje jedynie czego nie jestem i raczej nie będę w stanie pojąć – dlaczego za głupotę dorosłych przypłacają życiem dzieci. Dla mnie sprawa jest prosta – jest niebezpiecznie, ratownicy ostrzegają – NIE IDĘ Z RODZINĄ NA PLAŻĘ! Jest zagrożenie lawinowe, słaba widoczność – ratownicy ostrzegają – NIE IDĘ Z RODZINĄ W GÓRY! Jestem zmęczony, ospały, zdekoncentrowany – Żona ostrzega – NIE PROWADZĘ SAMOCHODU…! Itd. To naprawdę jest takie proste. Trzeba przestać być egoistą! Trzeba KOCHAĆ!

Powinniśmy mieć zawsze pod ręką poradnik udzielania pierwszej pomocy? Wielokrotnie boimy się, że nasza ingerencja może spowodować więcej szkody niż pożytku. Jak przełamać swoje lęki i zahamowania?

Poradnik pierwszej pomocy powinniśmy mieć w głowie. Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy w momencie stresu napięcia i ekstremalnej sytuacji, jaką jest zagrożenie życia, ktoś wyciąga poradnik pierwszej pomocy niczym książkę kucharską… nie tędy droga. Każdy z nas, a w szczególności osoby dorosłe powinny przygotowywać się wcześniej na wypadek zdarzenia, które fakt faktem może ( i oby tak było ) nigdy nie nadjeść. Wiedza, którą zdobędziemy nigdy nie będzie w 100 % kompletna, ale umiejętności i informacje, które zdobyliśmy mają sprawić, że będziemy bardziej opanowani, pewni siebie i precyzyjni. Boimy się tego, czego nie znamy lub nie rozumiemy ( ja tak miałem w szkole z matematyką – bałem się jej strasznie, dlatego że jej nie rozumiałem ). Lekarstwem na lęk – jest wiedza. Zamiast szukać poradnika pierwszej pomocy – przygotujmy apteczkę, aby każdy z domowników wiedział, co się w niej znajduje i jak jej użyć. Musimy pamiętać, że nikt z nas nie wie, jak się zachowa w danej sytuacji ale poprzez wiedzę i odpowiednie ćwiczenia symulacyjne z domownikami np. Ćwiczenia na wypadek pożaru mieszkania z całą rodziną, możemy zminimalizować lęk i najgorsze scenariusze.

Kiedy, w Twej opinii, możemy zacząć edukację dla bezpieczeństwa u własnej pociechy?

Uważam, że program edukacyjny związaną z pierwszą pomocą i bezpieczeństwem możemy wprowadzać, ucząc dzieci od 5. roku życia . W innych krajach istnieją tego typu programy umożliwiające edukację w zakresie bezpieczeństwa: mam tu na myśli program HEARTSTART, realizowany w Wielkiej Brytanii przez British Resuscitation Council (Brytyjską Radę Resuscytacji) oraz British Heart Foundation (Brytyjską Fundację Serca). W Polsce, o ile dobrze kojarzę, istnieje fundacja „Serce na Start” edukująca nauczycieli i rodziców, jak nauczać pierwszej pomocy najmłodszych.

Jakie cechy powinni posiadać mądrzy rodzice?14501863_681143195369463_923546673_n

Bardzo trudne pytanie. Mądrość to umiejętność wykorzystania wiedzy i nabytego doświadczenia. W zasadzie to w przypadku rodziców mądrość utożsamiam z odpowiedzialnością, bo trudno tutaj mówić o doświadczeniu zwłaszcza u świeżo upieczonych rodziców. Jeżeli dwoje osób decyduje się na dziecko – wówczas uważam, że są odpowiedzialni, czyli mądrzy. A tak konkretniej – Uważam, że wszystko zaczyna się od Miłości – dziecko musi czuć, że jest bezpieczne, otoczone rodzinną miłością, która emanuje od rodziców. Ta miłość, o której piszę, rodzi odpowiedzialność, mądrzy rodzice potrafią dzielić swoje obowiązki między sobą, zachowując równowagę. Równowaga jest potrzebna, aby kochający rodzic był stale uważny i dbał o bezpieczeństwo swojego kochanego dziecka. Mądry rodzic to taki, który stale się edukuje, poszukuje informacji, która jeszcze bardziej pomoże mu troszczyć się o swoje dziecko. Mądry rodzic jest świadomy czyhających zagrożeń, ale potrafi zminimalizować ich prawdopodobieństwo. Mądry rodzic potrafi kochać również siebie samego i być dumnym i wdzięcznym za fakt, że jest rodzicem.

Wobec tego: Tobie, sobie i wszystkich naszym czytelnikom życzę, byśmy potrafili być mądrymi rodzicami, a w sytuacji zagrożenia stanąć na wysokości zadania. Tobie zaś serdecznie dziękuję za pouczającą rozmowę i życzę bezpiecznej pracy.


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring! :-)
Podziel się:

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj