3 KROKI DO SAMODZIELNEGO ZASYPIANIA DZIECKA

Na temat samodzielnego zasypiania dzieci napisano już wiele artykułów jak również całych książek. Ktoś pokusił się nawet o okropną nazwę: „trening samodzielnego zasypiania” – tak jakby nasze dzieci wymagały trenowania jak… zwierzęta…? Istnieje metoda 3-5-7 (nie polecamy!), istnieje metoda „cry it out” (po stokroć nie polecamy!) i jeszcze kilka innych wynalazków rzekomo cywilizowanego świata (nie polecamy!). Pisałam o tym w artykule: „JAK MOJE DZIECKO PŁACZE, ZOSTAWIAM JE W ŁÓŻECZKU I WYCHODZĘ DO DRUGIEGO POKOJU”.

Niemniej jednak istnieją delikatne i nie wyrządzające dziecku krzywdę sposoby na samodzielne zasypianie.

W przypadku niemowląt będzie to (zazwyczaj, bo każde dziecko jest inne) całkowite zaciemnienie pokoju, biały szum lub monotonny dźwięk pozytywki, minuta czy dwie posmyrania palcami po główce czy skroniach, przytulenie buźki do ulubionej pieluszki – sposobów może być wiele, trzeba próbować co najlepiej działa i co „zaskoczy”.

Gdy Wasze niemowlę nauczy się zasypiać zarówno samodzielnie jak i spokojnie, nie jest to jednak jednoznaczne z tym, że możecie odtrąbić zwycięstwo – i spać już spokojnie (przynajmniej do pierwszego samodzielnego wyjścia Waszego dziecka na imprezę ;-)). Nie ma tak łatwo! Dzieci na różnych etapach rozwoju przeżywają tyle doświadczeń i emocji, że jeszcze niejednokrotnie Wasz 2,3,4 – latek będzie potrzebował Waszej bliskości, przytulenia i poczucia bezpieczeństwa podczas zasypiania. I to jest OK, takie ich prawo i taka rola rodzica.

Przychodzi jednak taki moment – o jakim śpiewa Agnieszka Chylińska – kiedy powiesz sobie dość 😉 Do jednych przyjdzie wcześniej, do innych później, ale kto z Was nie chciałby wieczorem po przeczytaniu bajeczki na dobranoc pocałować i przytulić swojej 2,3-letniej pociechy, przykryć kołderką, zgasić światło – i mieć cały, niezakłócony wieczór tylko dla siebie, dla męża/ żony, mieć czas na swoje przyjemności czy na pracę? Jest to tym bardziej trudne, gdy ma się więcej niż jedno czy dwoje maluchów w domu, ale nie jest to niemożliwe!

Samodzielne zasypianie dziecka

Opowiem Wam dzisiaj o moim sposobie na samodzielne zasypianie trójki naszych dzieci – bez płaczu, bez stresu, bez lęku dzieci i nerwów rodziców:

KROK 1

„ZASADA JEST TAKA…”

Zanim dzieci samodzielnie zasną, najpierw muszą się znaleźć w swoich łóżeczkach – logiczne 🙂 Wielu rodziców ma problem z oderwaniem dzieci od dobranocki czy zabawy i nakłonieniem ich do pomaszerowania do spania. My również mieliśmy taki problem – szczególnie w okresie sławnego buntu dwulatków.

Magiczne zdanie czyniące cuda w naszym domu zaczyna się od: „Zasada jest taka…”. Kiedyś nieświadomie zaczęłam je stosować i byłam bardzo zaskoczona jaką robi różnicę w komunikacji z dziećmi. Dzieci lubią mieć czytelne zasady i wiedzieć co następuje po czym, często mówię im wcześniej co będziemy robić i jak to będziemy robić – oszczędza mi to niepotrzebnego stresu w międzyczasie.

W przypadku naszego wieczornego porządku czy rytuału wygląda to mniej więcej tak: kolacja, kąpiel, dobranocka („Zasada jest taka, że wyłączamy telewizor po …. /tutaj tytuł bajki/” – mówi wcześniej mama, a po bajce dzieci same wyłączają telewizor), czytanie bajki na dobranoc w pokoju dzieci i…

KROK 2

SŁUCHANIE BAJEK  Z AUDIOBOOKA + PRZYTŁUMIONE ŚWIATŁO

Często dzieci nie chcą same zostawać i zasypiać w ciemnym pokoju – potrzebują lekko przytłumionego światła czasami przez całą noc, a czasami tylko na czas zasypiania. W naszym przypadku świetnie sprawdzają się w tej roli lampiony-kulki, może też być lampka nocna czy świąteczne światełka choinkowe.

kołderka Sensoric

Nasze dzieci nie mogą w swoich łóżeczkach oglądać bajek – ale mogą je słuchać.

Prób miałam kilka, żeby trafić na takie bajki, które rzeczywiście zainteresują moje dzieci, by zechciały spokojnie ich słuchać – same, bez obecności mamy czy taty w pokoju (bo „Zasada jest taka…” – choć na początku dzieci chciały, bym słuchała bajek z nimi, ale nie o to przecież chodzi :-)).

Zaczęłam ambitnie od bajki „O króliku, który chce zasnąć”. Pomysł jest rzeczywiście świetny – Anna Mucha czyta bajkę spokojnie i sennie, ziewając co chwilę. Być może na inne dzieci taki sposób działa, moje dzieci natomiast wychodziły z łóżek, informując mnie: „Mamo, spanie jest nudne”.

kołderka Sensoric-5

Zakupiłam więc kilka audiobooków z klasycznymi bajkami: „Czerwony Kapturek”, „Brzydkie Kaczątko”, „Śpiąca Królewna”, itp. Niestety i te historie nie były na tyle fascynujące, by na dłużej zatrzymać moje ruchliwe bliźniaki w łóżeczkach.

Hitem okazały się bajki na mp3 – dokładnie te same, które wcześniej oglądali na dobranoc. Najpierw był więc „Listonosz Pat”, później „Kubuś Puchatek”, „Krecik i Panda”, aktualnie chętnie słuchają „Strażnicy Miasta”, „Strażak Sam”, „Yakari” i „Bing”.

KROK 3

KOŁDERKA OBCIĄŻENIOWA

Pomimo, że słuchanie w łóżkach bajek okazało się strzałem w dziesiątkę, pomysłowe 2,3,4-latki zawsze znajdą powód, by jeszcze ze trzy razy wyjść z łóżek (bo piciu, bo siku, bo mamo zapomniałem misia, bo sobie coś przypomniałem….) – i takie wędrówki ludów mogą trwać długo…

I tutaj z pomocą przyszła nam kołderka obciążeniowa – nieoceniona pomoc rodzica w wyciszaniu, relaksacji i spokojnym zasypianiu dziecka.

kołderka Sensoric 2

Kołdra obciążeniowa jest stosowana najczęściej w terapii zaburzeń integracji sensorycznej (terapia SI), w terapii nadpobudliwości, stanów lękowych, zachowań agresywnych, trudności z zasypianiem i w zaburzeniach snu, braku koncentracji itp. Stosowanie kołderki powinno wcześniej zostać skonsultowane z terapeutą SI, fizjoterapeutą lub neurologiem.

Poprzez korzystanie z kołdry obciążeniowej działamy na ciało uspokajająco i wyciszająco. Osoby korzystające z prawidłowo dobranej kołdry śpią głębiej, przez co są bardziej wypoczęte i zrelaksowane.

Kołdry obciążeniowe ze względu na szerokie spektrum zastosowania kierowane są dla ludzi w każdym wieku, począwszy od maluchów, dzieci w wieku przedszkolnym, szkolnym, jak również osób dorosłych”.

kołderka Sensoric-4

Nadmiar bodźców w dzisiejszym świecie, na który na co dzień wyeksponowane są dzieci, może wpływać na ich nadmierne pobudzenie, niepokój, złość czy nawet agresję. Stosowanie kołderki obciążeniowej jest relaksacją całego ciała, uwolnieniem od napięcia, uspokojeniem i wyciszeniem – nie tylko podczas wieczornego zasypiania, ale i w trakcie dziennej drzemki lub odpoczynku.

Kołderka początkowo powinna być stosowana na ok. 30-45 min. jednorazowo (z czasem coraz dłużej) – u starszych dzieci, jej stosowanie może być wydłużone nawet do spania pod nią całą noc.

Kołderka może być również stosowana podczas siedzenia przy biurku, podczas nauki czy odrabiania zadań domowych, zakładana jest wtedy na ramiona lub jest złożona na kolanach dziecka – pomaga w skupieniu i koncentracji.

Mnie zachwyciła jakość materiałów i wykonania kołderek Sensoric – wszystkie kołderki są wykonywane na zamówienie według wagi i wzrostu dziecka. Świetnym rozwiązaniem jest kołderka typu „Rośnij ze mną” – kołderka zakończona jest zamkiem błyskawicznym, do którego w miarę potrzeby doczepiana jest kolejna część o szerokości 30 cm.

kołderka Sensoric-10

kołderka Sensoric 2-3

kołderka Sensoric 2-5

Rodzaje kołderek jak i materiały, z którego są wykonane możecie obejrzeć i wybrać na stronie producenta: www.sensoric.pl

***

Takie są moje 3 kroki do spokojnego zasypiania dzieci i wolnego wieczoru rodziców. Każde dziecko jest inne i ile dzieci – tyle możliwych sposobów na bezstresowe zasypianie maluchów. Może komuś przyda się mój sprawdzony sposób 🙂

Podobne artykuły:

JAK NAUCZYĆ NIEMOWLĘTA PRZESYPIAĆ CAŁĄ NOC?

ZABURZENIA INTEGRACJI SENSORYCZNEJ U DZIECI

CO-SLEEPING CZYLI SPANIE Z DZIECKIEM – TAK CZY NIE?


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!
Podziel się:

Kiedyś miłośniczka podróży i przygód podwyższających adrenalinę. Obecnie uskutecznia głównie podróże pojazdem trójkołowym do klubu malucha i z powrotem, a adrenalinę ma wiecznie podwyższoną poczynaniami wszędobylskich, bliźniaczych potomków. Kocha swoją rodzinę, przyjaciół, dobry film i jeszcze lepszą książkę, fotografię, Kraków, kawę z pianką, jazdę na motorze i bycie mamą.

Dyskusja1 komentarz

  1. Chyba musze wypróbować któryś z Waszych sposobów bo od 3,5 roku nie mam dłuższych kawałków snu niż 2 godz. ..

Skomentuj