Beyonce urodzi bliźniaki! Odkrywamy jej kilka macierzyńskich tajemnic!

Beyonce zostanie mamą bliźniąt. Ekscytacja osiąga zenit. Fani piosenkarki kibicują jej i parterowi, trzymają kciuki za sławną przyszłą mamę, ślą dowody wsparcia i sympatii. Hmm… czy rzeczywiście w wykonaniu Beyonce bycie multimamą będzie osiągnięciem na miarę jej największych przebojów?

Mamo, tato bliźniąt – jesteś lepsza/ lepszy od Beyonce, a Twoja przygoda z bliźniętami zdecydowanie bardziej ciekawa niż ta piosenkarki. Dziwi Cię to, zaskakuje – zaraz utwierdzę Cię w tym przekonaniu. Multirodzice – nie zdarza się nam to często, zatem poplotkujmy co nieco….

  1. Beyonce nie wykonuje tzw. „brudnej roboty” przy dziecku

Ty radzisz sobie świetnie z przewijaniem na poziomie podstawowym i zaawansowanym. Działasz niczym pracownica fabryki – taśmowo zdejmujesz pieluchę, pozbywasz się nieczystości, dezynfekujesz, nawilżasz, zakładasz nową, a następnie wykonujesz te czynności po raz drugi, a w ciągu całego dnia trzeci, czwarty, piąty, szósty… Doszłaś/ Doszedłeś już do perfekcji. Zmiana pieluchy zajmuje mniej niż 30 sekund. Gratulacje!

  1. Beyonce zatrudnia 6 niań do swojej pierwszej córki

Serio? Aż 6? Ty co najwyżej korzystasz z pomocy niani, żłobka albo dziadków, co daje prosty wynik – do swoich bliźniąt potrzebujesz co najwyżej 2,3 dodatkowych par rąk. Jakże zorganizowaną, zaradną i przedsiębiorczą musisz być osobą! Zdecydowanie zasługujesz na pochwałę/lampkę wina/tabliczkę czekolady/nową parę butów (niepotrzebne skreślić).

  1. Beyonce ma za zadanie tylko kochać swoją córkę – pozostałe czynności związane z dzieckiem wykonują za nią inni

Lista, którą układasz w głowie każdego wieczora jest długa. Tworzysz ją w głowie, gdyż brakłoby zapewne papieru na spisanie wszystkich Twoich obowiązków. Począwszy od tych oczywistych, jak ugotowanie obiadu, nastawienie prania, wyprasowanie ubrań, przygotowanie do pracy, względne opanowanie bałaganu, nakarmienie dzieci, zrobienie zakupów, odwóz/dowóz dzieciaków na ich zajęcia – skończywszy na tych ujawniających się nieoczekiwanie, bez zapowiedzi i wcześniejszego uwzględnienia. Gdybyś miała jedynie kochać swoje dziecko – byłabyś matką idealną, tymczasem przy natłoku innych zajęć ideału niemalże sięgasz – czyż to nie gigantyczny sukces?

  1. Beyonce wydaje fortunę na mebelki i ubranka dla swojej córki, by wnętrza i dziecko wyglądały stylowo

Ha! Znowu wygrywasz! Nie wydajesz fortuny, a co najwyżej połowę swojej pensji, a Twoje dzieci i tak wyglądają świetnie. W końcu odziedziczyły urodę po Tobie, a ładnemu we wszystkim ładnie. Czy naturalne piękno Twoich bliźniąt wymaga aż tak szczególnej oprawy? Wcale nie. Twój świetny gust, oko do fantastycznych ciuchów i gadżetów, a także bycie królową/ królem wyprzedaży sprawiają, że Twoje pociechy mogłyby śmiało konkurować z małą Blue Ivy bez nadwyrężenia domowego budżetu.

  1. Beyonce już przeznaczyła i przeznacza fortunę na edukację swojego dziecka

Zdobywasz kolejne punkty w rankingu na najlepszą matkę! Twoje dzieci nie potrzebują kilkunastu korepetytorów, zbyteczne są im prywatne szkoły. Jeśli tylko odziedziczyły inteligencję oraz spryt po Tobie rozwiną skrzydła w każdej, nawet najnędzniejszej, placówce. Z kolei polska szkoła nauczy je prawdziwego życia, da im umiejętności społeczne, o których małe celebrytki mogą tylko poczytać w kolorowej prasie. Tradycyjna edukacja umożliwi im poznanie różnych charakterów, nawiązanie wielu relacji, pokaże inność i zmusi do tolerancji. Korzystasz podwójnie. Bez sztabu pedagogów, bez drogich pomocy naukowych. Jak dobrze, że inteligencji nie można kupić!

  1. Niania Beyonce musiała znać aż trzy języki

Czy po przeczytaniu punktu szóstego nie poczułaś ulgi? Naprawdę miałabyś czas i chęci, by organizować casting ogólnopolski, by znaleźć kobietę, która zna trzy języki, a jednocześnie jest wspaniałym człowiekiem? Czy nie lepiej było porozmawiać z dalszymi krewnymi i odnaleźć panią Halinkę/ Lucynkę/ Jadzię, która może i języków nie zna, ale za to gotuje świetne domowe obiadki, ubrania wyprasuje, a i okna przetrze, gdy dzieciaki śpią? Czy nie sądzisz, że Twój casting był znacznie przyjemniejszy, zabrał zdecydowanie mniej czasu, a i przyniósł lepszy rezultat? Twoja niania nie pracuje przecież pod presją, zatem i dziecko jest mniej zestresowane. Twoja niania być może w codziennych zmaganiach z maluchami nie użyje górnolotnych słów i nie nauczy ich Twoich bliźniąt, zapewni im za to poczucie bezpieczeństwa, beztroskie dni i spokój z dala od paparazzich.

Multirodzicu – masz jeszcze jedną zasadniczą przewagę nad Beyonce. Skoro jesteś z nami, to zapewne Twoje pociechy już są na tym świecie. Każdy dzień z nimi to jazda bez trzymanki, ale jesteś bogatszy i mądrzejszy od wokalistki. Masz już na koncie sporo błędów, z których wyciągnąłeś wnioski. Znasz już wiele technik i metod, czyniących Twój dzień łatwiejszym. Nawet zaś, jeśli się potykasz – robisz to na ogół w zaciszu domowym, nie zaś w błysku fleszy. A Twoje urocze bliźnięta nie spojrzą na Ciebie jak na diwę z pierwszych stron gazet, choć dla nich zawsze będziesz największą gwiazdą 🙂


  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring! :-)
Podziel się:

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj