Domy Morskie w Jantarze: miejsce przyjazne dzieciom i czworonogom

Szukacie miejsca, w którym będziecie czuć się niezależni, Wasze dzieci będą mogły pobiegać swobodnie, animator czasu wolnego zapewni im niezapomnianą rozrywkę, ale sen z powiek spędza Wam pytanie: co zrobić z czworonożnym członkiem rodziny?

Mamy dla Was miejscówkę, która sprawi, że wszyscy: rodzice, dzieci i czworonogi będą zadowoleni. Znaleźliśmy Domy Morskie i nie zamierzamy ich przed Wami dłużej ukrywać 😊

Domy psiolubne

Dla właścicieli Domów Morskich (a także dwóch czworonogów: Pączka oraz Grahama), pies to członek rodziny. Właśnie dlatego uczynili swój obiekt psiolubnym. Co to właściwie znaczy? Otóż: możecie przyjechać z psem dowolnej rasy i wielkości – żadne dodatkowe opłaty nie są pobierane. Każdy domek posiada sporych rozmiarów taras, na którym Wasz pupil może wylegiwać się do woli – mieliśmy czterech uroczych sąsiadów, którzy po pierwszym dniu witali dziewczynki merdającymi ogonami. Chyba najbardziej lubianym przez pieski miejscem jest z kolei specjalnie dla nich przygotowany wybieg z przeszkodami. Zamykany i ogrodzony, by zarówno pieski, jak i pozostali goście czuli się swobodnie i bezpiecznie. Jeśli z kolei chcielibyście, aby Was pies wziął udział w specjalnych zajęciach z wykwalifikowanym behawiorystą – zapytajcie właścicieli o termin, w którym każdego roku przybywa on do Domów Morskich. Z naszej perspektywy (rodziny nieposiadającej czworonoga) musimy podkreślić i przyznać ogromny plus i gospodarzom, i gościom za samodyscyplinę i wzajemny szacunek. Psy na terenie ośrodka nie biegają byle gdzie i byle jak: zawsze prowadzone były po przeznaczonych dla nich ścieżkach na smyczy.

No dobrze. – Tyle, że nie mamy czworonoga. Czy nadal warto? – powie część z Was. Odpowiedź wciąż brzmi: Tak!

Wyobraźcie sobie taki dzień: wstajecie rano, przez okno wpadają do pokoju promienie słońca. Macie ochotę na niespieszną kawę wypitą na tarasie w ich blasku. Nikt nie zrzędzi, nikt nie marudzi. Tylko wy, cisza i unoszący się w powietrzu aromatyczny zapach.

Niemożliwe. Gdzie są nasze dzieci? – znów zapyta część z Was. Otóż radośnie biegają w towarzystwie swoich rówieśników niczym nieskrępowane po zabezpieczonym ogromnym terenie z wieloma atrakcjami dostosowanymi do ich potrzeb.

A teraz wyobraźcie sobie, że schodzicie po południu z plaży. Na tym samym tarasie zjadacie powoli świeżo uwędzoną rybkę  i popijacie ją ulubionym piwkiem lub prosecco.  Uprzedzając pytanie: Wasze dzieci znów hasają z kolegami i koleżankami, ewentualnie biorą udział w kolejnych zawodach, mini disco, dniu pirata organizowanym przez pomysłową i tryskającą energią animatorkę.

Tak. Tak właśnie spędzają czas najmłodsi w Domach Morskich w Jantarze. Wiem. Byłam. Sprawdziłam dla Was na wyjątkowo wymagających sześcioletnich egzemplarzach w liczbie dwóch.

A teraz nieco bardziej serio.

Domy dla najmłodszych i nieco starszych dzieci

Prosicie często o polecenie miejsca, gdzie możecie zatrzymać się wyłącznie na nocleg. Wielu z Was ceni sobie niezależność, swobodę, którą pobyty w ośrodkach z wyżywieniem serwowanym w określonych porach, nieco ograniczają. Domy Morskie to miejsce dla Was. Co otrzymujecie w pakiecie z „miejscówką do spania”?

Po pierwsze: jeśli podróżujecie z maluszkiem nie musicie wozić z sobą zapychających bagażnik sprzętów takich jak: wanienka, nocnik, krzesełko do karmienia. Wszystko wypożyczą Wam gospodarze. Znajdziecie też w domku zestaw naczyń dla najmłodszych i – co ważne – komplet ręczników.

Po drugie:  jeśli zechcecie przygotowywać posiłki samodzielnie, czeka na Was wyposażona kuchnia w każdym domku. Macie do dyspozycji kuchenkę mikrofalową, płytę elektryczną, lodówkę z małym zamrażalnikiem, ale także garnki, patelnie, a nawet tarki do przygotowania owoców czy warzyw dla maluszka, akcesoria kuchenne.

Po trzecie: jeśli Wasze pociechy mają od kilku do kilkunastu lat, zapewne z ogromną radością przyjmiecie harmonogram zajęć dla całej rodziny, który czeka na Was tuż po przyjeździe. A wśród nich: gimnastyka w basenie i na świeżym powietrzu, joga dla kręgosłupa, gry terenowe, zumba dla wszystkich i wiele innych – zawsze przemyślanych i wciągających zarówno dzieci, jak i rodziców (jeśli mają akurat ochotę).

Poznając nowe miejsce staram się zawsze znaleźć coś, co dla mnie osobiście jest cenne, wyjątkowe. I tak dodatkowymi atutami pobytu w tej urokliwej i małej miejscowości są kolejno:

– miejsce parkingowe przy każdym domku

Zazwyczaj dodatkowo płatne albo w opcji: martw się sam. Tutaj każdy domek ma swoją własną przestrzeń. Wjeżdżacie na świetnie oznakowaną posesję. Parkujecie samochód. Wchodzicie do wnętrza, które jest naprawdę spore, a z salonu wychodzicie prosto na ogrodzony taras z ogrodowym zestawem mebli. Świetne rozwiązanie dające poczucie komfortu i prywatności.

– rowery do wypożyczenia w obiekcie

Jantar to miejscowość, wokół której znajdują się liczne drogi rowerowe. Dla wytrwałych znajdą się trasy dłuższe, dla początkujących odpowiednie będą krótsze szlaki pośród lasów sosnowych. Wszystkie jednakowo malownicze, dające chłód w upalne dni i zapewniające rozrywkę aktywnym. Rowery znajdują się przy recepcji obiektu. Minusem jest brak mniejszych przeznaczonych dla dzieci, ale z pewnego źródła wiemy, że kwestią czasu jest uzupełnienie braków.

Właściciele Domów Morskich polecają niektóre z nich:

Pętla Mennonicka: Mikoszewo – Żuławki – Jantar Leśniczówka

Pętla Szkolna: Jantar – Izbiska – Jantar Leśniczówka – Jantar

Pętla Kanałów Wodnych: Stegna – Rybina –Stegna

Pętla Zwodzonych Mostów: Stegna – Rybina – Kąty Rybackie – Stegna

Pętla Żuławska: Żuławki – Szkarpawa – Żuławki

Pętla Szkarpawska – Rybina – Szkarpawa –Rybina

Szlak Kormoranów: Stegna –Skowronki

– basen zewnętrzny

Podczas naszego pobytu w Jantarze żar lał się z nieba. Zbawiennym okazała się kąpiel w basenie z podgrzewaną wodą. Nie musicie się więc martwić o zapalenie pęcherza czy katar u Waszej pociechy. Otoczony leżakami jest stworzony z myślą o dzieciach, jednak i dorośli nie omieszkali schłodzić się w nim w upalne letnie dni.

– życzliwość i uśmiech gospodarza

Uwierzcie mi, że podczas naszych podróży dalekich i bliskich poznajemy ogromną ilość ludzi. Niektórzy od pierwszego poznania zyskują w naszych oczach i z przyjemnością do nich wracamy: myślą, a kiedy czas pozwala także i ciałem. Z całą pewnością takim gospodarzem jest Pan Szymon z Domów Morskich. Już pierwszego dnia pobytu podczas zorganizowanego przez niego ogniska integracyjnego dał się poznać jako człowiek życzliwy i niezwykle sympatyczny. Stale obecny, uśmiechnięty, oddający się rozmowom z turystami– z sercem dbający o ogromny teren oddanych w ręce gości.

– urok Mierzei Wiślanej

Domy Morskie w Jantarze to propozycja wyjątkowa również ze względu na położenie. Mierzeję Wiślaną odwiedziliśmy po raz pierwszy, ale nie ostatni. Unikalny krajobraz, piękne szerokie plaże, wyspa fok, możliwość uprawiania wielu sportów wodnych i wreszcie wyjątkowo ciepły Bałtyk – to główne atuty regionu, na które zwróciliśmy uwagę. Mówi się, że właśnie tutaj znajduje się najwięcej bursztynu. Kolejną atrakcją jest kolej wąskotorowa, którą widzieliśmy po raz pierwszy. Pogoda dopisała, zatem nasz pierwszy obfitował głównie w pływanie w Morzu Bałtyckim oraz długie spacery. Z racji zamiłowania naszych córek do koni, odwiedziliśmy i polecamy Mini Zoo w Jantarze. Pełne pasji pracownice udzieliły bardzo ciekawej lekcji dziewczynkom. Choć wiele zajęć w stadninach już za nami – te w Jantarze zapamiętamy na długo ze względu na zaangażowanie instruktorek.

Po przyjemnym wysiłku nasze córki długo jeszcze spacerowały wśród alpak, zebry, wielbłąda, kozic, danieli i saren, które można karmić przygotowanymi przez pracowników marchewkami.  Miejsce jest bardzo przyjemne i na szczęście mało oblegane – podobnie jak plaża i miejscowe kafejki czy bary.

Polubiłam Domy Morskie w Jantarze. Moje córki wróciły do domu szczęśliwe i zadowolone. Czyż istnieje lepsza rekomendacja?

____________________________________________________________________________________________multirodzice.pl facebook

    • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
    • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
    • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
    • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
    • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj