Medykalizacja Porodu w Polsce – Fundacja Rodzić po Ludzku

W 2015 roku urodziło się w naszym kraju 370 838 dzieci, co oznacza, że dokładnie tyle samo kobiet w naszym kraju zostało objętych opieką okołoporodową, której standardy, choć skrupulatnie opisane w rozporządzeniu, są nadal kwestią szczęścia – bo albo szpital je w dużej mierze respektuje, no właśnie, albo nie.

Obecne standardy opieki okołoporodowej zostały zawarte w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 2018 r., weszły w życie 1 stycznia br. (prawie w całości) i obowiązują we wszystkich placówkach medycznych w Polsce. Każda rodząca kobieta powinna się z nimi zapoznać, by wiedzieć co w tym trudnym momencie jest normalne, czego oczekiwać od personelu medycznego, przede wszystkim mieć wiedzę nt. wykonywanych zabiegów oraz być świadomym ich wpływu na dalszy przebieg porodu.

Poniższy artykuł opiera się na raporcie z „Monitoringu Oddziałów Położniczych” w Polsce przeprowadzonym przez Fundację „Rodzić po Ludzku” dostępnym tutaj:

https://www.rodzicpoludzku.pl/images/rzecznictwo/RAPORT_Medykalizacja_porodu_w_Polsce_2017.pdf

i stanowi element informacyjny mający na celu naświetlenie kwestii okołoporodowych dla kobiet, które pragną świadomie wydać swoje dziecko na świat. Artykuł nie zawiera nacechowanych ideologii i sugestii. Warto jednak zauważyć, że w Polsce poród fizjologiczny zaczyna być poddawany tzw. medykalizacji o czym świadczą poniższe dane.

Medykalizacja to uznawanie jakiegoś zjawiska niemedycznego za medyczne.

Michał Nowakowski – autor książki pt. “Medykalizacja i demedykalizacja zdrowie i choroba  w czasach kapitalizmu zdezorganizowanego”.

89% pacjentek miała w szpitalu założony wenflon,

19% porodów są porodami indukowanymi, co powoduje bardziej bolesne skurcze, prowadzi do podania znieczulenia zewnątrzoponowego lub przeprowadzenia cesarskiego cięcia,

50% porodów drogami natury odbywa się z nacięciem krocza, pomimo międzynarodowych zaleceń przeciwko temu zabiegowi,

25% porodów odbyło się ze stymulowaną akcją skurczową (w 87% oksytocyną) co wg. badań zwiększa odsetek cesarskiego cięcia,

(tylko) 13% szpitali deklaruje, że zapis KTG jest prowadzony rzadziej niż co 2 godziny. Co czwarta ankietowana kobieta, w czasie porodu naturalnego była podłączona do KTG w sposób ciągły,

(tylko) 17% szpitali wykonuje badanie wewnętrzne co dwie godziny lub rzadziej,

43% porodów stanowią cesarskie cięcia. Poziom zalecany przez WHO to 10%,

35% szpitali podaje kobietom kroplówkę nawadniającą zamiast szklanki wody,

94% szpitali deklaruje odcinanie pępowiny po ustaniu tętnienia,

(aż) 68% szpitali przerywa dwugodzinny kontakt „skóra do skóry” (ważenie, mierzenie, ubieranie noworodka),

Więcej niż 50% szpitali oferuje kobietom wielołóżkowe trakty porodowe lub wieloosobowe sale,

W 10% z powyższych nie ma sprzętu pomocnego w porodzie (piłka, materac, worki sako),

W 49% szpitali porody odbywają się w salach jednoosobowych,

W 77% szpitali osoba sprawująca opiekę jest przydzielana odgórnie, wg. standardów okołoporodowych kobieta powinna mieć możliwość wyboru osoby sprawującej opiekę,

100% szpitali stosuje metody niefarmakologicznego łagodzenia bólu,

54% szpitali wymaga od kobiety pokazania planu porodu,

38% szpitali deklaruje obecność tłumacza języka migowego dla kobiet niesłyszących,

7% szpitali posiada dokumenty dostosowane do potrzeb kobiet słabowidzących i niewidomych.

Czy nasuwają Wam się jakieś wnioski?…

_________________________________________________________________________________________

  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!
Podziel się:

Klaudia Natonek - nauczycielka języka angielskiego wykonująca swój zawód z wielkim zamiłowaniem. Z całego serca wierzy w dzisiejszą młodzież i każdego dnia za biurkiem stara się rozbudzać jej potencjał. Obecnie etatowa mama Jasia i Lilki, kierująca się filozofią rodzicielstwa bliskości, zafascynowana skandynawskim podejściem do wychowania, w którym to samodzielność dziecka stanowi fundamentalny element. Wśród znajomych - promotorka fotelików RWF tyłem do kierunku jazdy. Prywatnie odlicza dni (miesiące lub lata) do wymarzonej podróży z mężem na Zanzibar.

Skomentuj