Moje dziecko ma depresję – co teraz?

Depresja nie jest niestety problemem, który ograniczałby się tylko do osób dorosłych – chociaż byłoby to zdecydowanie łatwiejsze. W pewnym wieku jesteśmy w stanie przynajmniej częściowo zrozumieć, co nam dolega i co musimy zrobić, aby znowu poczuć się dobrze. Dziecko lub nastolatek nie ma jednak takiej wiedzy – gwałtowne pogorszenie nastroju, brak chęci do wychodzenia z domu czy brak apetytu to całkowicie nowa sytuacja.

Takie zmiany są tym bardziej przerażające, iż nie umiemy ich w żaden sposób wytłumaczyć. Tak wielu dorosłych nie chce u siebie zaakceptować tej diagnozy, więc ciężko dziwić się temu, iż młody człowiek zaczyna zachowywać się chaotycznie. To rodzic musi zwracać uwagę na zmiany w osobowości swojego dziecka. Jeśli widzimy, iż przez długi czas wydaje się ono niczym nie cieszyć, nie ma żadnych planów i odcina się od znajomych – warto zapisać się na pierwszą wizytę u psychologa.

Nie bagatelizuj problemu

Nie chcemy, aby nasze dziecko chorowało na depresję – to oczywista sprawa. Rodzice boją się tego także dlatego, że obwiniają się potem za pojawienie się problemu. Nie wiedzą, czy to wina ich zaniedbań bądź czegoś innego – a prawda jest taka, że możemy nigdy nie poznać przyczyny. Bywa tak, że depresja to bezpośredni skutek traumy – wypadku, napadu, gwałtu, molestowania. Naukowcy doszukują się także powiązań genetycznych. W niektórych przypadkach nie widzimy jednak żadnego powodu – a dziecko i tak choruje, a więc wymaga leczenia.

Nie możemy tutaj popełnić błędu i starać się na siłę rozweselić nasze dziecko lub zmotywować je do działania. Jeśli widzimy, że problem nie zniknął po kilku dniach bądź tygodniach – zawsze lepiej będzie to skonsultować i mieć pewność, że nie przegapimy niepokojących sygnałów. Pamiętajmy o tym, że depresja co roku popycha mnóstwo młodych ludzi nawet do samobójstwa – w ich głowach problemy wzrastają do takiej skali, że nie widzą oni innego wyjścia z sytuacji.

Nie krytykuj metod leczenia

Jeśli Ty jesteś osobą negatywnie nastawioną do terapii lub farmakologicznego leczenia depresji – nie okazuj tego w obecności swojego dziecka. W sytuacji, gdy jest ono na wizycie i psycholog bądź psychiatra stara się pomóc – nie możemy potem niszczyć jego wysiłków z powodu naszych własnych przekonań. Stosowanie takich leków, jak Hydroxyzinum VP czy Ketrel to nic złego – nie możemy straszyć dziecka skutkami ubocznymi lub sugerować, iż terapia i tak będzie nieskuteczna. W taki sposób tylko mu zaszkodzimy i możemy tego potem bardzo żałować.

____________________________________________________________________________________________multirodzice.pl facebook

    • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
    • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
    • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
    • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
    • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!

Skomentuj