Noclegi nad morzem dla wymagających rodziców, czyli Dom Wczasowy Pasja w Jastrzębiej Górze

Od dłuższego czasu w luźnych rozmowach z Wami – naszymi czytelnikami – czy to na forum, czy w grupach zamkniętych, czy też za pośrednictwem maili – prosiliście nas o zarekomendowanie miejsca innego niż dotychczasowe. Pod jakim względem innego? Otóż część z Was – z rozmaitych powodów, których nie będę tutaj wymieniała – wybiera na wakacje miejsce noclegowe: nie hotel, nie ośrodek wczasowy z wyżywieniem, ale po prostu miejscówkę, w której będziecie mogli się przespać.

Na początku pomyślałam – przecież jadąc (dla przykładu) nad morze w niemal każdym domu przy plaży znajdziemy kartkę z napisem WOLNE POKOJE. W czym więc rzecz? Co tu polecać i rekomendować? Ja jednak nie miałam racji. Nasi multirodzice mają swoje wymagania. Wyżywienie we własnym zakresie, ale miejsce do przespania nie może być pierwsze lepsze.

Zaczęłam zatem zbierać od Was informacje, czego mam szukać w gąszczu ofert. Pojawiły się następujące wymagania:

– miejsce powinno posiadać plac zabaw zewnętrzny, a także wewnętrzną (może być nawet niewielkich rozmiarów) salę zabaw,

– właściciele powinni rozumieć, że przyjeżdżacie z dziećmi, które czasem marudzą, płaczą, są nie w humorze albo wstają w nocy lub bardzo wcześnie,

– ośrodek powinien zostać porządnie doposażony: w wanienki, przewijaki, sztućce dla najmłodszych, nocniki, nakładki na sedes, krzesełka do karmienia,

– świetnie byłoby, gdyby odległość od plaży wynosiła około 500-600m,

– kuchnia – obowiązkowo z pełnym wyposażeniem, by można przyrządzić coś niejadkom,

– posesja musi być ogrodzona, żeby każdy rodzic mógł w spokoju wypić kawę, gdy dziecko oddaje się zabawie,

– dobrze by było, gdyby znalazło się miejsce na odpoczynek, altana – tym razem dla relaksu rodziców.

Kiedy zebrałam informacje, trochę się podłamałam, bo jednak sporo było Waszych must have, które posiadać powinna miejscówka idealna. Rozpoczęłam więc research. Szukanie zajęło mi dobrych parę tygodni. W końcu jednak znalazłam perełkę wśród – nie oszukujmy się – wszechobecnej tandety, zgodnie z życzeniami: nad morzem.

Domy wczasowe Pasja są trzy: dwa w Jastrzębiej Górze, jeden w Karwi.

Wszystkie o podobnym standardzie, ale przede wszystkim w podejściu do klienta z dzieckiem. Właścicielka – pani Marlena, jak sama powiedziała: działa na 6 etatach, bo ma troje dzieci i zarządza trzema domami wczasowymi. Jako multimama doskonale rozumie cienie (bo o blaskach nie wspomnę) rodzicielstwa, więc nie będzie krzywo patrzyła na dziecięce fanaberie, lecz po prostu pokiwa głową ze zrozumieniem.

Pierwsze co przykuwa uwagę w Domach Wczasowych Pasja, to – moim zdaniem – pasja do tworzenia wnętrz ze smakiem.

Mieliśmy przyjemność gościć w Nowej Pasji w Jastrzębiej Górze.

Już po wejściu i pierwszym rzucie oka na wnętrze, wiedziałam, że dalej będzie tylko lepiej. Bliska mi estetyka, jasne kolory, motywy marynistyczne sprawiają, że wszystko wygląda świeżo, czysto, gustownie. Dbałość o szczegóły widać także już w samych pokojach/studiach. Dominuje tu biel, szarość – łamane turkusem i czerwienią, czasem granatem – niewymuszona elegancja. Okrągłe okna przywodzą na myśl okrętowe kajuty, a nowoczesne meble świetnie dopełniają całości. Tych, którzy nie potrafią się rozstać z telewizorem uspokajam – także go tutaj znajdziecie. Jest też oczywiście wifi, które działa sprawnie nawet na wyższych piętrach.

Przestronne studio ma same zalety:

część jadalno – wypoczynkowa z kuchnią pełni rolę centrum spotkań w ciągu dnia, zaś sypialnia z piętrowym łóżkiem dzieci i dużym łożem rodziców jest zamkniętym i osobnym pomieszczeniem, co umożliwia chwilę oddechu, gdy dzieci śpią już w oddzielnej części. Można wtedy porozmawiać czy wypić drinka na balkonie – nie budząc najmłodszych.

Kolejny wielki plus dla Pasji za wyposażenie.

Mamy tutaj maleńką kuchnię, ale jest w niej wszystko, czego potrzeba. Wiem, bo przygotowywałam i śniadania, i obiady dla moich dzieci. Znajdziecie więc płytę elektryczną, lodówkę z zamrażalnikiem, czajnik elektryczny, sztućce, miski, miseczki, talerze, garnki większe i mniejsze, patelnie, a nawet gąbeczki do mycia naczyń i płyn.

Gdyby jednak Wasza rodzina była większa albo potrzebowalibyście więcej przestrzeni do przyrządzania potraw, na poziomie -1 znajdziecie ogromną ogólnodostępną kuchnię wraz z bardzo dużą przestronną jadalnią.

Tuż obok niej znajduje się pokój zabaw, w którym Wasze pociechy mogą poczekać na posiłek. Nasze przebywały w nim, tylko w pierwszym dniu, kiedy przywitała nas burza. W słoneczne dni preferowały plac zabaw na zewnątrz, a tu: huśtawki, zjeżdżalnia, drewniany domek czy ściana wspinaczkowa.

Przechodząc do otoczenia domu. Mamy plac zabaw przy Pasji, mamy także wyjątkową strefę relaksu na dachu budynku – bardzo przyjemne miejsce do wypicia kawy dla rodziców, dla dzieci znowu kilka atrakcji, które przyciągną ich uwagę. Widok roztaczający się z wysokości jest kojący.

Fani posiłków na zewnątrz mogą skorzystać z przygotowanej przestrzeni:  usiąść wygodnie w kolorowej i wyposażonej w ławeczki i stoły altanie tuż przy placu zabaw.

Wracając do udogodnień dla dzieci i rodziców – nie musicie martwić się, co zrobicie z wózkiem czy foremkami pełnymi piasku. Na dole przy wejściu znajduje się specjalnie wygospodarowana przestrzeń, w której możecie je zostawić. Jeśli podróżujecie z maluszkiem – poproście o łóżeczko turystyczne, wanienkę, stołeczki do mycia rączek, nakładki na toaletę. Pani Marlena jako mama trójki naprawdę zadbała o każdy element, który potrzebny jest rodzinie w trakcie podróży. W korytarzu zawsze pachnie, a w tle z głośników płynie bardzo cicha relaksacyjna muzyka.

Dodajmy do tego położenie – które jak dla mnie było bardzo dobre.

Nie dochodzą do ulicy Zdrojowej żadne odgłosy tętniącego do późnych godzin nocnych miasta. Jest cisza, spokój, bliskość lasu. Za to, gdy chcecie wybrać się do centrum miasta z knajpkami, restauracjami – zajmie Wam to jakieś 5 minut tempem dziecka. Do plaży – wejścia 25 – szliśmy jakieś 15 minut, ale dziewczyny nie narzekały, choć znowu nasze tempo nazwać można żółwim. Jeśli kochacie spacery z kijkami, na dole w Pasji znajdziecie kilkanaście kompletów. W pobliskim lesie spotka Was mnóstwo tras spacerowych i rowerowych.

Jeśli chodzi o posiłki – jak wspominałam, możecie gotować sami.

Możecie też skorzystać z rabatów przygotowanych dla klientów Pasji w pobliskich restauracjach, spytajcie o szczegóły właścicielkę. Najbliższy sklep, w którym kupicie pieczywo i wszystko, czego potrzeba do przygotowania śniadanka jest tuż obok, w kolejnej uliczce, nasz multitata biegający każdego poranka brzegiem morza, przynosił nam z niego pyszne drożdżówki i świeże bułeczki.

Pasja to 19 pięknych i nowoczesnych pokoi i nazwijmy je tak śmiało – apartamentów dla naprawdę wymagających. Nie przerażajcie się, jeśli właścicielka zaproponuje Wam wyższe piętro – macie do dyspozycji nowoczesną windę. Nie bierzcie z domu parawanów, parasoli, leżaków ani suszarki do włosów – są na miejscu.

Przejdźmy więc do meritum. Cennik.

Nie zniechęca. Sprawdźcie sami. W mniej uczęszczanych miesiącach ceny są wyjątkowo atrakcyjne, przy wysokim sezonie z kolei – pytajcie o zniżki związane z pobytem dziecka (różne w zależności od wieku Waszych pociech). Jestem przekonana, że obiekt spełni Wasze oczekiwania, a cena jest adekwatna do tego, co zastajecie i nie zwala z nóg.

Pasję odwiedza także superniania Dorota Zawadzka, przeprowadzając warsztaty dla rodziców, na dzieci zaś czekają wówczas dodatkowe atrakcje. W tym roku pojawi się w Pasji 28 lipca.

Czy mogę się czegoś przyczepić?

Jasne, znacie mnie – mam swoje małe natręctwa. Otóż: rolety w studio są dla nas zbyt jasne – przy letnim wczesnym poranku moje córki – nadwrażliwe na promienie słoneczne – budziły się już w okolicach 6.00 – zamieniłabym gustowną szarość na całkowicie zaciemniającą czerń lub grafit. Sprawa druga – i tutaj zdaję sobie sprawę, że nie gościliśmy w hotelu, ale przyzwyczaiłam się już, że nie zabieram ze sobą ręczników, więc musieliśmy je dokupić na miejscu – pamiętajcie, żeby zabrać swoje. I… to by było na tyle.

Zawsze możecie znaleźć coś tańszego, tylko czy pachnący stęchlizną maleńki pokój pamiętający czasy Gierka naprawdę sprawi, że wypoczniecie podczas urlopu? Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie…

Jeśli lubicie komfort, estetyczną przestrzeń i wyjeżdżacie z dziećmi – wybierzcie Pasję. Nie będziecie żałować.

 

☀️🌊🏖
Drodzy Czytelnicy: jeśli wybieracie się do któregoś z hoteli/ obiektów rekomendowanych przez nas na www.multirodzice.pl – dajcie znać: pomożemy wynegocjować atrakcyjny rabat, lepsze warunki zakwaterowania, drobny upominek na powitanie, a może wino lub masaż gratis. Taki bonus dla naszych Czytelników 

________________________________________________________________________________

  • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
  • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
  • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
  • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
  • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!
Podziel się:

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj