Badania okulistyczne dziecka – kiedy, u kogo i czy na pewno potrzebne?

Do dentysty udajemy się na kontrolę raz na pół roku, czasem raz do roku. Mniej więcej w tych samych odstępach wykonujemy badania krwi i moczu sobie i naszym dzieciom. Tuż po porodzie dzieci przechodzą przez przesiewowe badanie słuchu. Co jednak z jeszcze jednym bardzo istotnym narządem zmysłu? Mamy, Tatusiowie przedszkolaków – kiedy ostatnio (z ręką na sercu) i czy w ogóle sprawdzaliście wzrok Waszym pociechom? Spytacie: czy to w ogóle konieczne, skoro maluch nie narzeka?

Z tym i innymi pytaniami zwróciłam się do Olgi Ritter -Pasek, lekarza, specjalisty okulistyki.  

Kiedy przychodzi czas na pierwsze szczepienie dziecka otrzymujemy powiadomienie od lekarza pediatry, słuch jest badany w szpitalu po narodzinach dziecka. Czy istnieje jakiś przepis, regulacja zmuszająca rodziców do zbadania wzroku swojego dziecka?

Nie ma konkretnego przepisu regulującego kwestię badania wzroku u dzieci. Po urodzeniu dziecko może mieć wskazanie do kontroli okulistycznej np.: z powodu wcześniactwa, wad rozwojowych, nieprawidłowego przebiegu ciąży u matki (zażywane w trakcie ciąży leki, infekcje, urazy), ciężkiego porodu. Po ocenie noworodka neonatolog lub pediatra mogą zalecić kontrolę okulistyczną.

Prawidłowy rozwój układu wzrokowego oznacza również prawidłowy rozwój dziecka. Każdego rodzica cieszy nawiązanie kontaktu wzrokowego z dzieckiem, wodzenie oczami za kolorową zabawką, zdziwienie niemowlęcia na widok swoich rączek, nóżek. Tak samo każdego rodzica niepokoi, gdy u dziecka ucieka oczko albo widzi nieprawidłowy odblask w źrenicy po zrobieniu zdjęcia z lampą błyskową. Choroby oczu u rodziców również mogą powodować konieczność wizyt u okulisty, jednak rodzice ci są wyczuleni i poinformowani o konieczności badania przez prowadzącego ich specjalistę.

Czy możemy liczyć, że badania wykonywane podczas bilansów: dwulatka, czterolatka i później są zawsze wykonywane prawidłowo? Czy może nie powinniśmy aż tak ufać pediatrom, którzy przecież nie są ekspertami w dziedzinie widzenia?

Uważam, że zadaniem lekarza pediatry jest kontrola prawidłowego rozwoju dziecka, dlatego poprawnie przeprowadzone badanie ostrości wzroku w trakcie bilansów określa czy dziecko dobrze widzi, czy coś jednak jest nie tak.

Czy uważa pani doktor, że wzrok dziecka powinien zostać skontrolowany przez okulistę bez względu nawet wtedy, kiedy rodzic nie zauważa niczego niepokojącego? W jakim wieku powinno się odbyć takie badanie?

Uważam, że warto zbadać dziecko przed pójściem do szkoły

Wzrok ma to do siebie, że potrafi się psuć. Co jaki czas powinniśmy ponawiać badania: u dziecka, u którego stwierdzono wadę, ale także u dziecka, którego narząd nie wykazuje nieprawidłowości podczas pierwszej wizyty u specjalisty?

Wszystko zależy od wady wzroku, wyjściowej korekcji, ostrości wzroku po zastosowaniu okularów, ewentualnym niedowidzeniu, konieczności przeprowadzenia dodatkowych badań. Lekarz okulista określa wtedy częstość kontroli małego pacjenta.

Jak wygląda podstawowe badanie wzroku dziecka wykonywane przez okulistę?

Podstawowe badanie wzroku u dzieci opiera się o zebranie dokładnego wywiadu, rodzic powinien zgłosić: co i kiedy go niepokoi, ewentualnych chorób towarzyszących, a także obciążeń genetycznych. Dokładnie bada się ostrość wzroku do dali i do bliży, w trakcie tego badania należy wziąć pod uwagę wiek dziecka, znajomość liter, cyfr, kształtów jak również to, że żywe srebra czasem nie chcą współpracować i dość łatwo nudzą się przy tym badaniu. Ocenia się ustawienie gałek ocznych, ich ruchomość, test zasłaniania. Bada się refrakcję przed i po porażeniu akomodacji, czyli przed i po podaniu kropli. Dokładne badanie okulistyczne obejmujące ocenę tzw. przedniego odcinka oka jak również dna oka.

Czy należy dziecko do takiego spotkania specjalnie przygotować?

Myślę, że jak do każdej wizyty lekarskiej. Problematycznym dla dziecka może być zakrapianie oczu, kroplami, które powodują szczypanie.

Czy w sytuacji, gdy dziecko nie zdradza żadnych nieprawidłowości widzenia, ale rodzice mają problem ze wzrokiem zaleciłaby Pani wizytę u specjalisty?

Wszystko zależy od wady wzroku rodziców, zwykle są poinformowani przez swoich prowadzących lekarzy, czy istnieje zagrożenie podobną wadą wzroku u ich pociech.

W takim razie idźmy dalej. Małe dziecko nie zawsze powie nam, że coś jest nie tak z jego oczami, bo przecież nie do końca wie, co jest normą, a co odchyleniem. Co powinno nas zaniepokoić?

Rodzic powinien być uważny na objawy tj: zezowanie któregoś z oczu, szybkie męczenie się, znużenie przy pracy z bliska, zbliżanie przedmiotów, niechęć do czytania, pisania, uczenia, problemów z koncentracją, mrużeniem oczu, tarciem czy choćby stanami zapalnymi jak np.: gradówka, która często może być skorelowana z niewyrównaną wadą wzroku.

Czy słuszne jest stwierdzenie, że wada wzroku u dziecka może „sama minąć” albo szybko „można z niej dziecko wyprowadzić”?

Samo się nic nie dzieje. Korekcja wad wzroku ma na celu uzyskanie optymalnej ostrości wzroku, a przez to umożliwienie prawidłowego rozwoju. Dzieci mają widzieć dobrze, po to, żeby z chęcią czytać, pisać, koncentrować się, poznawać otaczający ich świat.

Nie każde dziecko chce nosić okulary. Czy ma Pani jakiś patent na to, jak przekonać do noszenia ich małego pacjenta?

Szczerze, uważam, że dziecko po założeniu okularów, które powodują dobre widzenie nie chce ich ściągnąć. Ich noszenie potrafi zmienić zachowanie małego człowieka – np. „aniołki” zamieniają się w tzw. żywe srebra, bo zaczęły po prostu więcej widzieć.

I jeszcze na koniec. Mamy pytają, od jakiego wieku można rozważać noszenie zamiast okularów soczewek? Czy to w ogóle dobry pomysł w przypadku dzieci?

Soczewki kontaktowe jak najbardziej mogą być stosowane przez małych pacjentów, z różnych wskazań np.: istotnej różnicy wady pomiędzy obojgiem oczu. Okulista bada pod kątem ich noszenia jak również instruuje o tym, jak je stosować i o konieczności zachowania higieny przy ich użytkowaniu.

Dziękuję za fachowe rady i miłą rozmowę.

____________________________________________________________________________________________multirodzice.pl facebook

    • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
    • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
    • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
    • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
    • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!

Z zamiłowania dziennikarka, z powołania nauczycielka języka polskiego. Autorka powieści młodzieżowej: „Księżyc nad Świtezią”. Prywatnie: wielbicielka kuchni tajskiej, dalekich podróży i Denzela Washingtona. Od niedawna, niezbyt rozgarnięta, mama bliźniaczek i - co tu dużo mówić - szczęściara. Bezkompromisowa i szczera do bólu. W życiu kieruje się zasadą: co Cię nie zabije, to Cię wzmocni (co przy posiadaniu bliźniąt wydaje się być wyjątkowo trafne).

Skomentuj