Rozszerzanie diety dziecka cz. 5 – Pora na śniadanie!

Jesień i zima to taki czas, w którym rodzic korzysta z odkurzacza częściej niż zwykle. I nie chodzi tutaj o piętrzące się kłęby kurzu, którym z uśmiechem mówimy „dzień dobry”, tylko o kilkukrotne w ciągu dnia wysysanie mózgu dziecka (wraz z katarem) za pomocą rury od odkurzacza. Dziękuję niebiosom za ten wynalazek, doceniam prosty, a zarazem genialny mechanizm i kłaniam się w pas pomysłodawcom.

Pierwsze miesiące przedszkola za nami, a wraz z nimi nabieranie odporności. Była teleporada i prywatna wizyta u lekarza – „skrzela czyste, do przedszkola i na spacery może chodzić, taki czas przed Wami, musicie to przetrwać”. Faszerowanie lekami nie leży w mojej naturze, zatem jedyne na co mam wpływ to jedzenie i picie wody.

Mój syn chętnie je i próbuje potraw, których nie zna, zatem nie martwię się, że w przedszkolu jest głodny. Kiedy zdarzy mi się przyjechać po niego przed podwieczorkiem muszę poczekać lub wziąć dobroci na wynos, śniadanie jednak zawsze jemy wspólnie w domu, zatem to w przedszkolu traktujemy już jako drugie.

W okresie jesieni/zimy jestem przeświadczona, że po chłodnej nocy trzeba zjeść coś ciepłego i pożywnego, co da nam siły na długi, wietrzny dzień. Poniżej kilka propozycji:

  1. Kaszka manna na mleku/wodzie z owocami
  2. Płatki owsiane na mleku/wodzie z tartym jabłkiem i cynamonem
  3. Kasza gryczana lub jaglana na mleku z rodzynkami (gotuję dzień wcześniej)
  4. Tosty z miodem lub konfiturą od babci
  5. Jajecznica na maśle z cebulą (bez soli) lub z szynką
  6. Talerz owoców (kiedy w lodówce światło)
  7. Placki z banana i jogurtu smażone na patelni (ekspresowe)

Do śniadania pijemy wodę, a jeśli starszy zapragnie herbatę, to oczywiście ową podaję, odlewając trochę mojej dla charakterystycznego koloru i dopełniam szklankę wodą.

Bycie kaszlącym i pociągającym nosem przedszkolakiem jest niebywale uporczywe, ale skoro musimy to przetrwać, to zdrowe jedzenie wydaje się jedyną słuszną alternatywą dla lekarstw.

Wszystkie artykuły z serii “Rozszerzanie diety dziecka”:

rozszerzanie diety dziecka

____________________________________________________________________________________________multirodzice.pl facebook

    • Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł – udostępnij go dalej!
    • Na fan page’u na facebooku dzieje się dużo więcej i z dużą dawką humoru. Wpadnij do nas!
    • Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami? Zapraszamy do zamkniętej grupy na facebooku!
    • Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, opinią, doświadczeniem na łamach portalu, napisz do nas: kontakt@multirodzice.pl
    • Będzie nam miło, jeśli dasz znać znajomym o multiRodzicach. Sharing is caring!

Klaudia Natonek - nauczycielka języka angielskiego wykonująca swój zawód z wielkim zamiłowaniem. Z całego serca wierzy w dzisiejszą młodzież i każdego dnia za biurkiem stara się rozbudzać jej potencjał. Obecnie etatowa mama Jasia i Lilki, kierująca się filozofią rodzicielstwa bliskości, zafascynowana skandynawskim podejściem do wychowania, w którym to samodzielność dziecka stanowi fundamentalny element. Wśród znajomych - promotorka fotelików RWF tyłem do kierunku jazdy. Prywatnie odlicza dni (miesiące lub lata) do wymarzonej podróży z mężem na Zanzibar.

Skomentuj